Historia gen. Władysława Andersa część I-wsza

 

29 marca, 2017, została zatwierdzona przez obie Izby Stanowe Ustawa o nadaniu nazwy ulicy w miasteczku Niles, IL – ulicą „General Wladyslaw Anders Memorial Way” na odcinku Milwaukee Avenue do Dempster Street. Uroczyste nadanie nazwy ulicy Gen. Andersa , ofbędzie się w maju, br.
Honorowa ulica ma przybliżać mieszkańcom Niles wkład Polaków w walkę o wolność i niepodległość na wszystkich frontach Europy i Świata.
Dlatego m.in.pragniemy przypomnieć  Czytelnikom sylwetkę bohatera, gen Władysława Andersa.

Gen. W. Anders i płk Gustaw Paszkiewicz internowani podczas przewrotu majowego. Wilanów 1926 r.

Był rok 1939, Nowogródzka Brygada Kwalerii, dowodzona przez gen. Władysława Andersa, od połowy lipca znajdowała się w rejonie Działdowo-Lidzbark przy samej granicy Prus Wschodnich. W składzie brygady były wówczas: 25, 26 i 27 pułk ułanów, 4 pułk strzelców konnych (psk), 9 dywizjon artylerii konnej (DAK) oraz inne służby.

Prusy Wschodnie, ,Ziemia Czarnego Krzyża”, jak pisał M. Wańkowicz, były w zasięgu działania kawalerii gen. Andersa. W kampanii wrześniowej nie przypadła jej jednak w udziale możliwość walki na ziemi nieprzyjaciela.

Stałym miejscem postoju Nowogródzkiej Brygady Kawalerii były Baranowicze, gdzie też już w marcu 1939 roku zarządzono mobilizację.

W czasie przygotowań wojennych brygadę gen. Andersa przydzielono do Armii „Modlin”. 1 września oddziały niemieckie zaatakowały Dziadłowo, a miasta bronił 5 batalion strzelców.

Po latach tak wspominał gen. Anders początek działań wojennych: „Nadchodzą wiadomości, że Niemcy napierają na całym froncie. Batalion mojej piechoty pod Działdowem jest w ciężkiej walce. Mudszę im pomóc i posyłam odwód. Silne natarcie idzie na 20 dywizję piechoty w Mławie. Walki rozgorzały także na lewo ode mnie.
Na mój odcinek napór stosunkowo niewielki. Pułki moje walczą z powodzeniem z wysuniętymi oddziałami przeciwnika. Z niepokojem patrzę w niebo, gdzie potężne formacje samolotów niemieckich przyzupełnym braku naszych. Przez radio słychać ciągle: «Uwaga! Nadchodzi !. Przychodzą wiadomości o zbombardowaniu nie tylko War
szawy, ale i szeregu miast i miasteczek na głębokich tyłach. W wielu miejscowościach komunikacja kolejowa jest przerwana. Ciężkie walki na Pomorzu. Przeczuwam już trudności jakie nas czekają z powodu tłumów nieszczęśliwych uchodźców.
Wozy z dobytkiem i bydło zaczynają tarasować drogi. Widząc oddziały wojskowe ucho-dźcy zatrzymują się i uniemożliwiają wszelki normalny ruch. Wysyłam rozkaz aby przyspieszyć budowę umocnień pod Płockiem, który broni przejść przez Wisłę, gdyż jest to kierunek mojego odwrotu. Mława, pomimo przewagi nieprzyjaciela, trzyma się dzielnie”.

Gen. Edward Śmigły-Rydz  przyjmuje delegację 2 Samodzielnej Brygady Kawalerii z gen. W. Andersem na czele. 10 czerwca 1936 r

Taki był początek wojny widziany oczyma dowódcy Nowogródzkiej Brygady Kawalerii. W czasie walk oddziałów brygady z nieprzyjacielem, w czwartym dniu wojny, gen. Anders został ranny odłamkiem bomby lotniczej. Nie opuścił jednak swoich oddziałów i po nałożeniu odpowiedniego gipsowego opatrunku dowodził brygadą nadal.

W dwunastym dniu walk gen. Anders otrzymał dowództwo Grupy Operacyjnej Kawalerii w zasadzie składającej się z trzech większych jednostek. Na czele GOK przemierzył Polskę, poczynając od Mławy aż po Karpaty. Walczył więc między innymi pod Płockiem, Mińskiem Mazowieckim, pod Modlinem i Warszawą.

W ciągłych walkach GOK gen. Andersa cofała się na południe przez Lublin, Krasnobór, Sambor. Potem po wyczerpaniu amunicji gen. Anders nakazał swoim żołnierzom małymi grupami przedzierać się na Węgry. Sam natomiast ze swoim bliskim otoczeniem (m.in. gen. K. Plisowski, rtm. Kuczyński, rtm. W. Zgorzelski, kpt. K. Koszutski i por. Z. Kiedacz) w liczbie kilkunastu ludzi maszerował w kierunku Karpat.

W czasie tej wędrówki został ciężko ranny. Po walce 29 września wzięty został do niewoli przez oddziały radzieckie. Potem był szpital więzienny, następnie cele więzienne, przesłuchania, wymyślne szykany i tortury.

W swoich wspomnieniach gen. Zygmunt Bohusz-Szyszko tak pisał o przejściach gen. Andersa: „Z przesłuchania odstawiono Generała wprost do więziennej celi. Był to mały, brudny pokoik bez szyb, bez pieca, bez łóżka i bez pościeli. Wczesna w 39 roku zima pluła przez otwór okienny lodowatym deszczem i śniegiem, a betonowa podłoga i ściany pokryte były grubą warstwą szronu. Cienkie i podarte więzienne ubranie nie chroniło od mrozu, a koców nie było. Ciepłą, wodnistą zupę dawano raz na 3-4 dni, a 300-gramowa porcja chleba, zanim dotarła do więźniów dziwnie malała w rękach dozorców, lub też wprost ginęła w ich żołądkach. Generał odmroził sobie wówczas nogi, ręce i twarz. Na policzkach potworzyły mu się rany, z których ropa ściekała na brodę, tworząc z niej jeden wielki kołtun. O goleniu się lub kąpieli w ogóle nie było mowy”.

 

Tak było na przełomie lat 1939-1940. Potem gen. Anders był więziony i przesłuchiwany w Moskwie. Gen. Z. Bohusz-Szyszko tak o tym wspominał: „Kilku zmieniających się oficerów NKWD kolejno przesłuchiwało generała przez tydzień bez przerwy w dzień i w nocy. Potem dano spokój i po kilku dniach przeniesiono [z więzienia na Łubiance w Moskwie — przyp. ZM] do «specjalnego» więzienia na Butrykach (przedmieście Moskwy). «Specjalność» tego więzienia polegała między innymi na tym, że w celach okna były zasłonięte, a nad drzwiami umieszczony był niezwykle silny reflektor. Więźniowie musieli siedzieć nieruchomo twarzą do drzwi, nie wolno im było ani poruszać się, ani też zamykać oczu, bo dozorca przez judasza «musi widzieć czy więzień nie knuje w myślach jakiegoś zamachu lub ucieczki». Kiedy we wrześniu 40 roku przeniesiono gen. Andersa znowu na Łubiankę, miał on od tej tortury kompletnie zaropiałe oczy”. Takie koleje losu przechodził gen. Anders aż do zwolnienia po umowie Sikorski-Majski.

Władysław Anders urodził się 11 sierpnia 1892 roku w Błoniu, w dawnym powiecie kutnowskim. W Warszawie ukończył szkołę realną, a następnie studiował na politechnice w Rydze. Przed wybuchem pierwszej wojny światowej został powołany do służby w kawalerii rosyjskiej. W wojsku ukończył szkołę podchorążych rezerwy i otrzymał stopień oficera rezerwy. W czasie wojny na froncie wyróżnił się umiejętnościami dowódczymi i odwagą. W toku walk był kilkukrotnie ranny.

W 1917 roku udało się młodemu Andersowi dostać do powstającego właśnie na terenie Rosji — Polskiego Korpusu i pod wodzą gen. Dowbora-Muśnickiego. W latach 1917-1918) dowodził szwadronem, a potem od 1921 roku —1 Pułkiem Ułanów Wielkopolskich . W okresie późniejszym został szefem sztabu 1 Dywizji strzelców w I Korpusie na Wschodzie. Po rozbrojeniu Korpusu przez Niemców Anders powrócił do Polski.

Prezydent Wł. Raczkiewicz w otoczeniu członów rządu I generalicji. W mundurach od lewej: gen. Koański, gen. Sikorski,gen. Anders, ostatni w cywilu gen. Józef Haller.

Po przybyciu do kraju Władysław Anders zgłosił się pod sztandary Wojska Polskiego i został szefem sztabu Armii Wielkopolskiej, tworzinej j przez gen. Dowbora-Muśnickiego.

Potem Wł. Anders zajął się formowaniem 15 Pułku Ułanów Wielkopolskich i został jego pierwszym dowódcą. Z dniem 1 czerwca 1919 roku awansowano go do stopnia podpułkownika.

Na czele 15 pułku ułanów wziął udział w działaniach wojennych w latach 1919-1920. W czasie tych walk został ranny. Dał się jednak poznać jako dowódca bardzo odważny, dobry organizator działań bojowych swego pułku, niezwykle troskliwy o podległych żołnierzy. Niebawem zarówno sztandar pułku, jak i on sam został udekorowany orderem Wojennym Virtuti Militari przez Marszałka Józefa Piłsudskiego.

Jako niezwykle zdolny oficer został skierowany w 1921 roku na wyższe studia wojenne do Francji (na Ecole Supffieure de Guerre). Po ukończeniu studiów i powrocie do kraju został w 1924 roku dyektorem nauk na kursie wyższych dowódców, a 15 sierpnia tego roku mianowano go pułkownikiem dyplomowanym WP.

Następnie był szefem sztabu gen. Rozwadowskiego. Nadszedł rok 1926; płk Anders, zgodnie z przysięgą, w maju stanął po stronie rządu i prezydenta Rzeczypospolitej. W Belwederze objął kierownictwo obrony, a następnie przeprowadził do Wilanowa prezydenta Wojciechowskiego i towarzyszące mu osobistości. Po wypadkach majowych płk dypl. Władysław Anders pozostał nadal w czynnej służbie wojskowej.

W tym samym roku Marszałek J. Piłsudski przeprowadził pierwszą tzw. grę wojenną (rodzaj egzaminu wojskowego). Wzięło w niej udział kilkunastu wezwanych generałów i pułkowników. Uczestniczący w grze płk dypl. Wł. Anders wypadł bardzo dobrze i wkrótce został mianowany szefem Sztabu Generalnego Inspektoratu Kawalerii, a od 1928 roku dowódcą Samodzielnej Brygady Kawaleriii w Brodach.

Po manewrach, jakie z udziałem 2 Samodzielnej Brygady Kawalerii prowadził na Wołyniu gen. dyw. Gustaw Orlicz-Dreszer, ten ostatni tak napisał w opinii o płk. Andersie: „(…) jest oficerem przed którym w przyszłości powinny stać otworem wszystkie, nawet najwyższe stanowiska w wojsku”. Po trzech latach (1 stycznia 1934 r.) pułkownik Anders otrzymał szlify generalskie. W 1937 roku gen. Władysław Anders został dowódcą Nowogródzkiej Brygady Kawalerii w Baranowiczach, z którą w dwa lata później wyruszył na wojnę.

Tymczasem jednak po kolejnych manewrach ppłk St. Mossor stwierdził (w rozmowie z ówczesnym ppłk. St. Kopańskim), że najlepsze wyniki w podejmowaniu decyzji i współpracy ze sztabem osiągnął gen. Władysław Anders. Natomiast po grze wojennej, jaka odbyła się jeszcze w 1934 roku w Wilnie, Marszałek J. Piłsudski stwierdził, że gen. Anders ma dar jasnego myślenia, w podejmowanych decyzjach przejawia rozwagę i logicznie rozumuje. Te wszystkie opinie stanowiły już wówczas niewątpliwie rzetelną ocenę rzeczywistej wartości tego dowódcy.

Gen. Anders był niemal urodzonym kawalerzystą, od najmłodszych lat jeździł konno. Przyczynił się do wychowania wielu doskonałych kawalerzystów polskich. Nasza ekipa olimpijska, którą kierował w czasie międzynarodowych zawodów konnych w Nicei, od-niosła wielki sukces, zdobywając dla Polski aż cztery pierwsze nagrody, w tym także słynny Puchar Narodów.

Nadszedł rok 1939, a potem kampania wrześniowa, w której generał wziął czynny udział. Następnie został uwięziony w Związku Radzieckim. Dopiero po umowie Sikorski-Majski przystąpił do organizowania na terenie ZSRR Wojska Polskiego.

Dalsze koleje losu generała wiązały się z przejściem na czele swoich oddziałów na Środkowy Wschód i połączeniem się z Samodzielną Brygadą Strzelców Karpackich, dalej przekształceniem tych oddziałów w II Korpus Polski pod jego dowództwem, a następnie przybyciem do Włoch w celu udziału w walkach z Niemcami.

Prawie półtoraroczny pobyt na środkowym Wschodzie był okresem intensywnego szkolenia i poczynań organizacyjnych, w wyniku czego powstał dobrze przygotowany do działań bojowych — II Korpus Polski.

Gdy z końcem 1943 początkiem 1944 roku żołnierz polski znalazł się na ziemi włoskiej, gen. Anders tak mówił do swoich żołnierzy: „(…) Jeśli ludzie obcy, lub bojaźliwi będą was pytać o co walczycie, odpowiadajcie im, że żołnierz polski walczy o to samo, o co poszedł w bój pięć lat temu, aby w naszym Kraju i świecie nigdy siła nie mogła rządzić przed prawem (…)”.
Cdn.

Opr. Na podstawie książki Zbigniewa Mierzwińskiego pt. : “ Generałowie II Rzeczpospolitej

Wydawnictwo POLONIA, 1990 r.

Link do art na temat ulicy gen Andersa w  Niles

http://polishnews.com/newsy-news/news-from-around-chicago-z-chicago-i-okolic/7131-honorowa%C2%A0-ulica-%C2%A0genera%C5%82a-w%C5%82adys%C5%82awa%C2%A0-andersa-w-%C2%A0niles

Fotografie gen. Andersa
źródło: /b29_3.pdf
Juliusz S. Tym
GENERAŁ WŁADYSŁAW ANDERS JAKO DOWÓDCA W KAMPANII 1939 ROKU