Maria Kazimiera – królowa Polski

Bohdan Chmielewski

Wyjazd do Polski 

Pod koniec 1645 r. zdazal do Polski liczny orszak, na czele którego jechala Maria Gonzaga, zaslubiona per procura przez króla Wladyslawa IV jako Ludwika Maria. Królowa wiozla ze soba liczone grono dorodnych dwórek, aby wydac je w przyszlosci za polskich magnatów i w ten sposób umocnic wladze królewska. Znalazla sie wsród nich zaledwie czteroletnia Maria Kazimiera, która matka chrzestna zabrala zapewne z litosci nad obarczona dziecmi ochmistrzynia. Droga pora zimowa poprzez Niderlandy i Niemcy byla dla malego dziecka bardzo wyczerpujaca. 

Trudno obecnie dociec, co dzialo sie z mala dziewczynka w pierwszych latach panowania Ludwiki Marii na tronie polskim. Mozna przypuszczac, ze wychowywala sie pod opieka jednej z królewskich dwórek i zapewne w tym czasie zaczeto ja nazywac pieszczotliwie Marysienka. Przebywajac w Polsce od wczesnego dziecinstwa oprócz jezyka francuskiego poznala bardzo dobrze jezyk polski ze wszystkimi jego niuansami. 

W 1648 r. zmarl Wladyslaw IV, a jego zona ciezko zapadla na zdrowiu. Mloda dwórka spedzala dlugie godziny przy lozu swej protektorki i modlila sie zarliwie o jej wyzdrowienie. Po kilku miesiacach królowa powrócila do zdrowia i poparla w kampanii elekcyjnej brata Wladyslawa IV – Jana Kazimierza. W nastepnym roku byla juz zona nowego króla. 

Czasy byly niepewne i niespokojne, wiec królowa odeslala swa chrzesniaczke na nauke do rodzinnego Nevers. Zostala tam przyjeta do przyklasztornej szkoly sióstr Urszulanek. Natomiast dworskich manier uczyla sie u za-mieszkalej w poblizu stryjenki – hrabiny de Maligny. 

Sytuacja w Rzeczypospolitej 

Bohdan ChmielewskiChylace sie powoli ku upadkowi wielkie panstwo polskie stalo sie obiektem czestych najazdów ze strony licznych wrogów. Szczególnie zagrozone byly kresy wschodnie na Ukrainie, gdzie w roku 1648 wsród Kozaków i chlopstwa wybuchlo wielkie powstanie przeciw szlachcie pod wodza Bohdana Chmielnickiego. Wyslane przeciw buntownikom wojsko ponioslo kolejne kleski – pod zóltymi Wodami, Korsuniem i Pilawcami. W 1649 roku nieliczne oddzialy polskie pod wodza Jeremiego Wisniowieckiego bohatersko bronily twierdzy Zbaraz. Z odsiecza obroncom pos-pieszyl Jan Kazimierz, lecz pod Zborowem armie polska zaskoczyly polaczone sily kozacko-tatarskie. Tylko przytomnosci umyslu samego króla nalezy zawdzieczac, ze nie doszlo do pogromu wojsk polskich. Przekupiono Tatarów, którzy powstrzymali sie od udzialu w walce. Chmielnicki zawarl z królem ugode, która gwarantowala Kozakom liczne przywileje. 

W 1651 roku wojna rozgorzala na nowo. Pod Beresteczkiem Polacy pokonali oddzialy Chmielnickiego. W bitwie zostal ranny przyszly maz Marysienki i król polski – Jan Sobieski. 

Spokój na Ukrainie byl krótkotrwaly i rok póYniej potezna armia kozacka odniosla zwyciestwo nad polskimi oddzialami w bitwie pod Batohem. Do niewoli dostali sie wszyscy znaczniejsi dowódcy, których na polecenie Chmielnickiego wymordowali Tatarzy. Wsród straconych znalazl sie Marek, brat Jana Sobieskiego. 

Powrót do Polski i dalsza nauka 

W wieku dwunastu lat Maria Kazimiera powrócila do Polski, gdzie zdobyte wyksztalcenie dopelniala u boku królowej jako jej fille d’honneur (dama honorowa). Na dworze królewskim pod wplywem wzorców francuskich wzrosla znacznie pozycja kobiet. Damy dworskie uczestniczyly w polowaniach, balach, przedstawieniach teatralnych i innych rozrywkach. W tych czasach w mlodziutkiej Marii Kazimierze zakorzenilo sie gleboko upodobanie do muzyki, spiewu, tanca i teatru. Nauczyla sie prowadzic konwersacje i poznala sztuke pisania listów. Przebywajac czesto u boku monarchini poznala doglebnie arkana politycznego myslenia i dzialania, a takze prowadzenia gry dyplomatycznej. 

Juz jako podlotek odznaczala sie posród dworskich towarzyszek wieloma wrodzonymi przymiotami, wsród których na pierwszy plan wysuwaly sie inteligencja i zywosc umyslu. „Dzieckiem bedac, byla ona nadzwyczajnej pieknosci, dorastajac, jeszcze wiekszym zajasniala blaskiem. Ludzie dla niej glowy tracili”. W wieku trzynastu lat wystapila w balecie królewskim jako zniwiarka w otoczeniu nimf. Zostala wtedy zauwazona przez nadwornego poete Andrzeja Morsztyna, który zachwycony nieprzecietna uroda mlodziutkiej baletnicy poswiecil jej kilka strof. Poeta podkreslal, ze: 

W kupe sie zeszly w tym anielskim ciele
Dowcip i rozum nie mniej pewnie swiety.

To, co napisal poeta, bylo niezaprzeczalnie prawda. O jej nieprzecietnej urodzie beda pisali nieraz póYniej bezstronni swiadkowie. Bedac osóbka sredniego wzrostu odznaczala sie doskonalymi proporcjami („wzrostu miernego, ni tlusta ni chuda”). Najwieksza ozdobe u tej brunetki stanowily duze ciemne oczy i wlosy. W póYniejszych czasach jeden z sekretarzy ambasadora Francji podkreslal magiczna sile jej spojrzenia: 

„Dosc kiedy [królowa] na kogo spojrzy przychylnie, to juz trudno oprzec sie jej wejrzeniu”. 

„W 1655 roku na dwór warszawski przybyl okryty juz zolnierska slawa mlody Sobieski, który zwrócil cala swa uwage tylko na jedna osobe – ledwie 14-letnia Francuzke Marie Kazimiere d’Arquien.