O rany! dodatkowe funty lub kilogramy

 

 LEW
 
 Waży się co najmniej dwa razy dziennie, mierzy talię i biodra, ogląda się nago w lustrze z każdej strony. Stosuje kąpiele wyszczuplające, masaże i lekarstwa na dobrą przemianę materii.
‚Gorzej z dietą. Bo choć w czterech ścianach Dje§» domu może zadowolić się soczkiem i grejpfrutem, w towarzystwie nie będzie sobą, jeśli dobrze nie poje i nie popije. Okazji do solidnej wyżerki ma mnóstwo, gdyż uwielbia knajpy, bankiety i bywanie w dostatnich domach. Ona miataby nie spróbować kaczki w sosie różanym?! Panierowanych matży?! Węgorza nadziewanego wieprzowiną?!

Z miną wytrawnego smakosza zmiata wszystko z talerza, zamawia kolejne dania i spetnia wszystkie toasty, zapominając, że każdy kieliszek to kaloryczna bomba.
Z niektórych przyjęć wraca do domu tak objedzona, że nie obywa się bez sensacji żołądkowych i pogotowia. Często tylko w ciągu jednego bankietowego weekendu zaprzepaszcza efekt wielotygodniowej głodówki i fantastyczną linię. Następnego dnia w ruch idzie pas wyszczuplający, sukienka o kroju maskującym tuszę. A mąż dowiaduje się, że od dzisiaj jego Lwica będzie żywiła się samymi kiełkami. Do następnego bankietu.

PANNA
 Doskonale wie, że szczupła sylwetka to najlepsza gwarancja długowieczności i zdrowia, więc w zasadzie przez całe życie pozostaje na ścisłej diecie. To głównie Panny zasilają szeregi wegetarian, a właściciele sklepów ze zdrową żywnością robią na nich majątki.

JEJ kuchnia przypomina laboratorium: każdy Spożywczy jest tutaj obwąchany, obejrzany przez lupę, wymyty kilka razy, zważony, przeliczony na kalorie i sprawdzony wahadełkiem. Łazienkowej wagi używa Panna częściej niż telewizora. Wskakuje na nią kilka razy dziennie, a wynik zapisuje zawsze w specjalnym kajeciku. Jeśli przypadkiem odkryje u siebie choćby pół zbędnego kilograma, wpada w panikę i narzuca sobie jeszcze bardziej drakońską dietę, wspieraną ćwiczeniami gimnastycznymi i medytacją. Efekt tych wieloletnich wyrzeczeń i starań jest rzeczywiście imponujący. Pozbawiona kokieterii Panna jest jednak daleka od tego, by eksponować walory swojego ciała. Otoczenie nawet się nie domyśla, że pod jej niemodną, workowatą sukienką kryje się figura modelki.

(KT)