image:www.magnific.com
Czas współczesnej Matki
Lata 80 ubiegłego wieku Kiedy Diana została królową Brytyjczyków i urodziła pierwszego syna, świat wstrzymał oddech. Ludzie zobaczyli na zdjęciach jak Diana zbliża swój mały palec w kierunku ust dziecka, a on zaczyna ssać ten palec. Odruch prawidłowy, jak u każdego ssaka. Także u księcia, następcy tronu! Ten i inne, podobne gesty młodej mamy znalazły liczne naśladowczynie. Skoro królowa tak robi …Tym bardziej, że niemowlę uspokoiło się, a mama była zadowolona. Czego chcieć więcej!
Dojrzewanie do macierzyństwa
Na początku XXI wieku coraz więcej młodych kobiet przybywało do Stanów Zjednoczonych. Kształtowało się kolejne pokolenie matek pracujących. Wyzwolone, świadome swoich praw młode kobiety, poddawały się każdej modzie. Nie wyłączając eksperymentów medycznych. W Stanach matki nie nabywają uprawnień do urlopu macierzyńskiego (płatnego) po urodzeniu dziecka, ani do przerw w pracy zawodowej na karmienie dziecka, nie mówiąc o zasiłkach. W latach przełomu XX i XXI wieku w Stanach upowszechniła się moda na ułatwienie karmienia niemowląt. Młode matki (z pomocą w szpitalach) tuż po porodzie zatrzymywały laktację. Matki zostały przekonane, że karmiąc dziecko mlekiem z butelki, a nie z własnej piersi szybciej osiągną stan sylwetki sprzed ciąży, biust zachowa dotychczasowy kształt, a pokarm z butelki jest tak samo wartościowy jak pokarm naturalny .
Skutki sztucznego pokarmu
Dzieci karmione sztucznym mlekiem zaczęły dorastać wraz ze skłonnościami do alergii pokarmowych, do wad zgryzu, miewały mniejszą odporność i zaburzenia metabolizmu. A matki? Musiały sobie jakoś radzić, starały się regularnie badać piersi. Starały się żyć! Z pomocą przyszła medycyna holistyczna, zajmując się powrotem do równowagi tej części nowego pokolenia. Nastała moda na karmienie naturalne, pod warunkiem ustabilizowania laktacji. Młode matki trzeba było uczyć jak karmić mlekiem z własnej piersi. Z pomocą przychodziły programy wideo z internetu.
Karmienie naturalne
Po latach doświadczeń kolejny eksperyment zawitał „pod strzechy” (drapaczy chmur). Naukowcy udowodnili, że matka powinna karmić swoje niemowlę pokarmem z własnej piersi. Lekarze przekonywali, że tylko pokarm matki ma najwyższą wartość dla niemowlęcia. Prawidłowy rozwój dziecka, ale też zdrowie matki zależy od tej czynności. Nastąpił powrót do wskazania zalet ssania piersi matki, pod warunkiem zachowania stosownej diety przez matkę-karmicielkę. O ile matce udało się uniknąć ostrych przypraw, alkoholu, tytoniu lub innych używek, to bez obaw powinna karmić piersią swoje dziecko. Jak długo? To już inny temat.
Skutki społeczne tej natury
Mężczyźni nie mieli tu wiele do powiedzenia, pozostało im przyjrzeć się zjawisku naturalnego karmienia. Dlaczego kobiety karmią dziecko publicznie, pytali hipokryci. Przez media przetoczyły się polemiki, a w nich akceptacje i protesty, jak w życiu. Wskazywano dzieła malarzy minionych wieków, na których matka, kobieta karmiąca niemowlę własną piersią bywała symbolem dobrego macierzyństwa. Ten, kogo gorszył widok odsłoniętej piersi karmiącej matki stawał pod pręgierzem opinii publicznej, że postępuje niewłaściwie. Przesada w sposobie realizacji dostaw naturalnego mleka dla niemowlęcia objęła też tak zwane karmienie na życzenie. Widok młodej matki udręczonej życzeniem karmienia przez rozwrzeszczanego malucha nie był wyjątkiem. Pozostały do rozwiązania inne problemy związane z macierzyństwem.
Późne macierzyństwo. Wady i zalety
Kolejne pokolenie pracujących kobiet decyduje, aby urodzić pierwsze dziecko po osiągnięciu pewnego komfortu materialnego. Pragną zapewnić dziecku możliwie najlepsze warunki rozwoju. Czy i na jaką pomoc mogą liczyć? Najpierw i potem na siebie. Dlatego pierwsze dziecko pojawia się tuż przed 40.tką matki-pierworódki. Mama jest więc dojrzała, dysponuje wiedzą, ustawia priorytety na odpowiednim poziomie. Rozumie, na czym polega dobro dziecka, ale nie to „spod klosza lub parasola” i nie w systemie wychowania bez stresu! Mniej kontroli, więcej samodzielności. Oczywiście, w atmosferze miłości. Te wyzwania najlepiej realizować w pełnej rodzinie, choć w braku takiej, w wychowaniu może pomóc rodzina patchworkowa. Bywa, że ta dojrzała matka jest bardziej zmęczona, często słabsza i mniej cierpliwa od młodej matki. Coś za coś, takie są prawa natury. A dziecko? O skutkach tego eksperymentu przekonamy się za kilka, kilkanascie lat.
Rola innych osób w wychowaniu dziecka
Co z rolą taty? O tym przy okazji Dnia Ojca. Co z rolą babci, ciotki, wujków? Nie przesadzajmy. Kto dziś ma czas spotykać się z rodziną, a tym bardziej prosić o pomoc! Babcie zachowują młodość do późnych lat, odkąd zyskały czas dla siebie po odchowaniu dzieci. A dziadkowie? Często są w nowym związku z dużo młodszą osobą i urządzają się bez obecności wnuków i wnuczek. Do pomocy matce czasem garną się niezamężne ciotki, wujkowie z odzysku i z doskoku. Raczej od święta. Na regularną pomoc rodziny liczy więc matka – desperatka. Chyba, że stać ją finansowo na opiekunkę, nie mówiąc o matce-surogatce
Wśród przyczyn tego układu obserwatorzy wymieniają nieprzygotowanie młodych mężczyzn, synów do pomocy matce, ojcu, rodzeństwu. Słabnące związki uczuciowe pomiędzy bliskimi zastępuje zestaw innych bodźców. W zasięgu czeka nie tylko sztuczny pokarm, ale sztuczny człowiek. Wraz z zestawem kodów w każdym języku. Reasumując: niech żyją matki: młode, dojrzałe, niech będą zdrowe i niech każda znajdzie swoje szczęście!
Dla POLISH NEWS: Stella Black, Rhode Island/ USA