Rodzina Jarońskich, patriotów polskich z Kielc

Na zdjęciu: Zosia córka Feliksa Jarońkiego (portret w bialej sukni), starsza pani, matka Feliksa, Eufemia

Rodzina Jarońskich, patriotów polskich z Kielc

Służąc Rodakom i Ojczyźnie

Redakcja „Polish News”, wybrała się na kielecką wystawę poświęconą rodzinie państwa Jarońskich, która na zawsze wpisała się w historię miasta Kielce.

W najstarszych zapiskach historycznych

Najstarsze informacje o tej właśnie rodzinie, sięgają nawet okresu XVI wieku. Opisuje się wówczas Jarońskich, jako bogatych kupców z Małopolski. Ich zaistnienie na terenie miasta Kielce, datuje się na rok 1834. Wtedy to Józef Jaroński, brat filozofa i profesora Akademii Krakowskiej księdza Feliksa Jarońskiego, który pełnił funkcję Sędziego Trybunału Cywilnego, zakupił w drodze licytacji drewniany budynek, mieszczący się na kieleckim folwarku, pomiędzy ulicami Bodzentyńską i Pomorską. Syn wspomnianego wcześniej Józefa również Feliks, pobudował w miejscu drewnianego budynku bardzo okazały dom. Dom ten, nazwany był zwyczajowo „Domem Polskim”, ponieważ mogły się w nim spotykać ówczesne elity polskich artystów, prezentujących swoje dzieła zarówno muzyczne jak i literackie. Tutaj o pomoc pieniężną mogły „zastukać” ubogie osoby, pragnące zakupić chleb, odzież lub potrzebne lekarstwa.

Józef Jaroński

Po studiach prawniczych

Pan Feliks urodził się w 1823 roku. Ukończył on studia prawnicze podobnie jak zrobił to jego ojciec. Zdecydował się on jednak na kontynuowanie kariery artystycznej, mając szczególne uzdolnienia w kierunku muzyki. Gry na fortepianie uczył się u samego mistrza Józefa Elsnera oraz u Karola Kurpińskiego. Z biegiem lat wyjechał on na dalsze pobieranie nauki do Paryża, ucząc się u słynnych tamtejszych kompozytorów. Gdy przebywał on w Polsce służył chętnie i bardzo często nieodpłatnie swoją wiedzą prawniczą, ludziom z uboższych sfer. Podobno edukował on z historii młodych przyszłych maturzystów, podnosząc ich wiedzę przed tym najważniejszym egzaminem życia. Wszystko to jak wiadomo czynił za darmo.

Paryskie sukcesy

W Paryżu Feliks odnosił rzecz jasna sukcesy. Ale za wszelka cenę, postanowił powrócić do ukochanej Ojczyzny. Należy w tym miejscu podkreślić, iż wrócił tu jako słynny wirtuoz. Dawał on rozliczne koncerty fortepianowe w Warszawie, a nawet bardzo chętnie zajmował się pedagogiką muzyczną na różnych katedrach. W 1862 roku, Feliks zamieszkał w Kielcach przy ul. Borzęckiej. Właśnie tutaj powstały jego znane na całym świecie utwory fortepianowe. Uczył on i w Kielcach gry na fortepianie, a także prowadził chóry męskie i mieszane.


Wybitna ósemka

Feliks Jaroński posiadał ośmioro dzieci, w tym tylko jedną córkę Zosię. Najbardziej znanym jego potomkiem był syn Wiktor również prawnik, sędzia pokoju w niedalekim od Kielc Niewachlowie. W Kielcach był on adwokatem. W latach 1906–1917 był on także posłem do Dumy rosyjskiej, powołany z partii Stronnictwa Narodowo-Demokratycznego. Za wszelką cenę chciał się on do wspomnianej Dumy dostać, aby prezentować z godnością potrzeby polskich obywateli, którzy nie posiadali w tym czasie Ojczyzny.

Pamiątki po Jarońskich

W Komitecie Narodowym Polskim

Pan Wiktor, kolejne dziecko Feliksa w latach 1914–1917 został członkiem Komitetu Narodowego Polskiego. Już w następnym roku wycofał się z polityki, piastując funkcję sędziego Sądu Okręgowego w Kielcach. Sponsorował on ochronki i szpitale. Pan Stanisław Jaroński, absolwent Lipskiego Konserwatorium grający na wiolonczeli oraz śpiewak, również pomagał ubogim studentom opłacając im chociażby drogie w tym czasie wyżywienie i stancje. Zaszczycał on swoimi występami deski oper w Londynie i Wiedniu. Stworzył nawet arcy ciekawe kreacje znanych światowych oper. Jego żona Berta, była pianistką i cenioną nauczycielką gry na fortepianie w Kielcach.

Nie tylko muzycy

Kolejny przedstawiciel Jarońskich noszący imię Florian, był wielce utalentowanym malarzem, uczniem wybitnego swojego krewnego również malarza Rafała Hadziewicza. Jarońscy mieli rodzinne koneksje z Janem Matejką i wybitnym pejzażystą Janem Nepomucenem Głowackim.

To oni zawsze mawiali, że tylko dobroczynnością i talentem, można wynieść naród polski na piedestał świata. To właśnie rodzina ta sponsorowała zawsze polskich powstańców, a następnie żołnierzy.

Ewa Michałowska- Walkiewicz

  •