Michael Jackson jako bohater mityczny. Perspektywa antropologiczna

Jackson

 

 

 

Omówienie figur antropologicznych rozpoczniemy od trikstera. Trikster interesuje nas jako symbol zbiorowej wyobraźni wcielający się w postać ucieleśnianą przez Michaela Jacksona. Główne pytanie brzmi: jak typowe dla tej figury cechy ujawniają się w karierze Jacksona.

 

 

Rozdział 1 Figura trikstera

 

Figura trikstera pojawia się w wielu mitologiach[2]. W wierzeniach Indian północnoamerykańskich jest metaforą człowieka w jego relacji z samym sobą oraz światem. To właśnie na mitach indiańskich, a w szczególności plemienia Winnebago[3], przytoczonych przez Paula Radina, skoncentrujemy się przy opisie trikstera.

 

Symbolika trikstera

 

Trikster u Winnebago nosi imię Wakdjunkaga. Mity o nim składają się na cykl opowieści o wędrowaniu trikstera i jego przemianie[4]. Przemierzając świat, Wakdjunkaga poznaje przede wszystkim siebie samego. Nie wyznaje żadnych wartości, nie wie co to moralność, jest skazany – jak zauważa Radin − na „łaskę i niełaskę swych namiętności i popędów”[5], jednak z upływem czasu i przebytymi kilometrami, powoli tworzy świat wartości, własnym przykładem pokazuje, co służy, a co szkodzi człowiekowi. Nierzadko dokonuje zmian w otaczającej go rzeczywistości.

 

Działalność trikstera polega na „przeprowadzaniu zmian”. Kategoria przemiany jest podstawową cechą tej figury. Elias Canetti określa go mistrzem przemiany, który potrafi przybrać dowolną postać. „Jego władza polega na zdolności przybierania niezliczonych postaci. Pojawia się równie nieoczekiwanie, jak znika, dopada ofiarę niespodziewany sposób, a jeśli da się sam złapać, to tylko tak, by móc się znowu wymknąć. Ważnym instrumentem, za pomocą którego dokonuje wszystkich swych zadziwiających czynów, jest za każdym razem przemiana”[6].

 

Dociekanie „prawdziwej natury” trikstera pozostaje trudnym zadaniem. Problemem jest także kwestia: czy trikster pozbawiony jest własnej tożsamości, co maskuje naśladując innych i przybierając różne formy, czy – jego tożsamość składa się z licznych warstw (masek) i jest sumą różnych, opozycyjnych cech. Hyde proponuje tezę, zgodnie z którą transgresywność trikstera, jego zdolność do imitowania innych bierze się stąd, że trikster jako indywiduum „[…] has no way[7]. Nie posiadając skrystalizowanej tożsamości, może mieć ich wiele, a w rezultacie być niezależnym, bo nie przywiązanym do jednej formy.  Może wcielać się w różne postacie, jest nieograniczony w naśladowaniu. Łatwo przystosowuje się do otoczenia, a jego elastyczność umożliwia szybką adaptację.

 

Trikster funkcjonuje w mitologii przede wszystkim jako pewien symbol. Określają go ambiwalentne właściwości. Jest to figura, która zawiera w sobie zachowania i cechy opozycyjne. Dobro i zło stanowią jego jednoczesne atrybuty. Niekiedy − w obrębie jednej mitologii − bywa traktowany jako bóstwo, bohater, demiurg, czy duch zmarłych przodków. Ucieleśnia stan, w którym nie ma wyraźnego rozdziału na to, co boskie i nie-boskie, ludzkie i zwierzęce. Jego nieposkromiony apetyt, płeć, wędrowanie – to cechy, które explicite nie przynależą ani do boga, ani do człowieka. Trikster posiada zarówno elementy właściwie bóstwom, jak i człowiekowi oraz zwierzętom. Czasem bywa utożsamiany z konkretnym zwierzęciem (totemem): krukiem, zającem, kojotem oraz pająkiem. (warto zauważyć, że zwierzętom tym przypisywane są cechy biegunowe: z jednej strony przebiegłość i spryt, z drugiej zaś – lekkomyślność i głupota.)

 

Trikster w mitach Winnebago pokazany jest jako istota kierująca się instynktem, która nie ma w zwyczaju rozważać i przewidywać konsekwencje własnych czynów. Dlatego też uchodzi za istotę niezdolną do refleksji, działającą impulsywnie. Jest zmienny, przewrotny i nieprzewidywalny, jego obecność zwiastuje zamęt i chaos. Nazywany szelmą i psotnikiem pada nierzadko ofiarą własnych (jak i cudzych) psikusów. Co prawda, stać go na dobre uczynki, ale równie często oszukuje i bywa oszukiwany.

 

Najbardziej typowym dla trikstera elementem postawy jest prowokacja. Lewis Hyde, podobnie jak Paul Radin zwracają uwagę, że trikster to prowokator, explicite przekracza i zaciera, ale implicite ustala i utrwala społeczne granice. Podważając tabu (poprzez swoje czyny i zachowanie), jednocześnie (nierzadko nieświadomie) określa, co przynależy do sfery zakazanej. Zenon W. Dudek wspomina o triksterze jako pośredniku pomiędzy dwiema rzeczywistościami, tzn. światem porządku i bezładu. Pisze tak: „Figura Trickstera chroni tradycyjną rzeczywistość przede uświadomieniem sobie konieczności radykalnej zmiany. Społeczność może stopniowo oswajać się z nową prawdą i tymczasowo traktować Trickstera niepoważnie, z dystansem”[8]. Efektem postawy trikstera (niekoniecznie zamierzonym) jest odkrywanie „[…]  wartości tego, co słabe, chore, niezauważone, porzucone w cieniu codzienności”[9]. Czyni to jednak przede wszystkim w formie paradoksu i żartu, bowiem inaczej  – stanie się kozłem ofiarnym[10].

 

Porównanie do chaosu − analizując figurę trikstera – stosuje Karl Kerényi. Jego zdaniem: „Nieporządek należy do całości życia, a trickster jest duchem tego nieporządku”[11]. Lewis Hyde z kolei zauważa, że trikster jest figurą poza wszelką moralnością − nie jest ani moralny, ani niemoralny, lecz kimś „poza”, „pomiędzy”, kimś, kogo nie dotyczy moralność[12]. Z tego właśnie względu triksterowi przypisywane są cechy głupca i błazna, a zatem figur posiadających przyzwolenie na prowokowanie i naruszanie społecznych norm. Trikster może prowokować, ponieważ jego zachowanie odbierane jest w kategoriach żartu i zabawy. Akcentując śmieszne, często niedorzeczne cechy jego postawy następuje redukcja tej figury do nieszkodliwej rozrywki W ten sposób trikster uchodzi za tego, który bawi i rozśmiesza publiczność.

 

Mity o triksterze

 

Do zasadniczych cech trikstera zaliczamy: zdolność do przemiany, ambiwalentną postawę moralną oraz problematyczną seksualność. To właśnie na nich skupimy się przy streszczaniu wybranych mitów indiańskich.

 

Wakdjunkaga napotyka na drodze bizona. Zwodzi i zabija go, a następnie zdejmuje z niego skórę. Czynności te wykonuje tylko jedną, prawą ręką. Kiedy jego lewa ręka chwyta mięso bizona, prawa od razu próbuje je wyrwać. Wakdjunkaga krzyczy: „Oddaj! To moje!”[13] Grozi sam sobie: „Inaczej, potnę cię na kawałki!”[14] Obie ręce zaczynają się kłócić i wyrywać mięso. Następnie prawa ręka kaleczy lewe ramię. Dopiero, gdy ręka krwawi, trikster zaczyna rozumieć, że sam sobie zadał ten ból. Jedyne, na co zdobywa się wtedy, to okrzyk: „Dlaczego to zrobiłem?”[15]

 

Wakdjunkaga odczuwa głód. Nad jeziorem zauważa stado kaczek, postanawia więc zapolować na nie. W celu zwabienia ich robi małą paczkę, którą wkłada na plecy. Jego poczynaniom przyglądają się zaciekawione ptaki. Trzykrotnie zwracają się do trikstera: „Co masz w paczce?”[16] Dopiero pytany za czwartym razem odpowiada: „To moje piosenki. Mój żołądek jest wypełniony smutnymi pieśniami. Niektóre z nich tak mi ciążyły na żołądku, że musiałem je zarzucić na plecy. Podczas wędrówki nie spotkałem nikogo, komu mógłbym zaśpiewać moje pieśni, a kto mógłby zatańczyć dla mnie. A nie śpiewałem od bardzo dawna”[17]. Kaczki godzą się zatańczyć przy akompaniamencie jego pieśni. Wakdjunkaga rozpoczyna swoją pieśń. Ptaki tańczą z zamkniętymi oczyma [co ma je uchronić przed zaczerwieniem oczu] a trikster w tym czasie porywa je, a następnie dusi. Jedna z nich słysząc dźwięk „Kwa kwa!”, otwiera oczy i widzi, jak trikster dusi jej siostrę. Krzykiem ostrzega inne. Jednak tylko niektórym z nich udaje się uciec, pozostałe – umierają nabite na kije i pieką się w popiele. W oczekiwaniu aż mięso się upiecze, Wakdjunkaga zapada w sen. Czuwanie nad piekącymi się kaczkami powierza własnemu odbytowi. Lecz on nie wywiązuje się z powierzonego zadania: pobliskie lisy kradną mięso, a kije, na których wcześniej piekły się kaczki, chowają z powrotem w popiół, tak, by trikster niczego nie zauważył. I nie od razu zauważa. Po pewnym czasie jednak karze własny odbyt przypiekając go rozżarzonym ogniem. Kiedy już nie jest w stanie znieść bólu, zawodzi: „Czy to nie za takie rzeczy nazywają mnie Wakdjunkaga?”[18] To samo pytanie pojawia się jeszcze kilkakrotnie w opowieści o triksterze.

 

Jak mówią powyższe epizody, ich bohater stopniowo nabywa samoświadomość. Jego przemiana rozpoczyna się od całkowitej nieświadomości własnego ciała. Początkowo trikster nie identyfikuje się z ciałem, wydaje się być pozbawiony jakiejkolwiek tożsamości, nie wie, kim jest. Powoli poznaje, że zarówno jego prawa ręka, jak i lewa należą do niego, że odbyt jest częścią ciała i nie może być traktowany jako coś niezależnego. Odkrywa, dlaczego został nazwany Wakdjunkaga. To ważny moment przemiany. Tym, czego wciąż nie potrafi, to ponosić odpowiedzialność za własne czyny. Nadal wydaje mu się, że to świat i inne istoty decydują o jego zachowaniu.

 

Trikster przedstawiany jest jako istota o wielkim, nieposkromionym apetycie, ukierunkowana przede wszystkim na zaspokojenie głodu fizjologicznego. To ktoś nieustannie głodny i łakomy. Jego egzystencja zogniskowana jest wokół podstawowych potrzeb fizjologicznych. Jednak za niepohamowanym głodem trikstera zdaje się kryć coś więcej – głód ten bowiem ujawnia jego potrzebę do ciągłego pomnażania i wzrastania. Trikster nigdy nie bywa w pełni zaspokojony.

Zastanawiające, że do tego momentu nie pojawiają się żadne informacje o wyglądzie trikstera. Prawdopodobnie dopiero teraz bohater przeobraża się z pierwotnie nieznanej i nieświadomej formy w konkretną postać. Dopiero, kiedy „zauważy” własne ciało, kiedy je niejako odkryje, to ciało zdaje się nabierać kształtów przypominających ludzką sylwetkę. Również dopiero teraz pojawia się pierwsza wzmianka o genitaliach i seksualności trikstera.

 

Wakdjunkaga ma zwyczaj nosić penis na plecach, w specjalnym pudełku. Z początku jest nieświadomy własnej płci, jak i seksualności. Reakcje własnego ciała komentuje w jednym z epizodów: „To zawsze mi się przytrafia”[19]. Wydaje się, że seksualność jest drażliwym problemem dla trikstera.

 

Problematyka płci i seksualności należy do najbardziej istotnych motywów opowieści o triksterze. W jednym z mitów przytaczanych przez Radina znajduje się epizod, w którym trikster zmienia płeć. Podczas wędrówki, kiedy nastaje zima i kończy się pożywienie, Wakdjunkaga pod postacią kobiety udaje się do wioski. Aby uchronić się przed zimnem i brakiem pożywienia, poślubia syna tamtejszego wodza, a następnie rodzi mu dzieci. Zdaniem Radina wątek przemiany płci występuje również w innych mitologiach Indian północnoamerykańskich i bywa różnie interpretowany. Zmiana płci często odbierana jest jako żart, zabawa, na który triksterowi wolno, bowiem jest kimś, kto z definicji nie posiada konkretnej postaci i płci. To także trik, psikus, który pokazuje,  jak odważnie i daleko trikster-transgresor może posunąć się w przekraczaniu społeczno-obyczajowych granic. Jednak przemianę trikstera w kobietę można rozpatrywać jako zemstę za obelgi, jakich doznawał podczas wcześniejszych wędrówek i konfrontacji z ludźmi oraz zwierzętami. W tym konkretnym micie, kluczowym motywem, dla którego trikster staje się kobietą, pozostaje chęć zdobycia pożywienia i przetrwania zimy.

W opinii Radina transformacja płciowa to ważna część edukacji seksualnej trikstera. Pierwsza lekcja polega na rozróżnieniu płci. Dotychczas trikster był istotą o nie do końca zdefiniowanym kształcie. Poddany instynktowi żył tak, jakby każda część jego ciała funkcjonowała oddzielnie i niezależnie od siebie. Dopiero teraz poznaje, czym obie płcie różnią się od siebie i do czego służą ich genitalia[20].

       

 Karl Kerényi interpretuje epizody dotyczące seksualności trikstera jako zapowiedź jego emancypacji. Pisze tak: „Fallus jest jego alter ego”[21]. Kerényi porównuje trikstera do greckiego Hermesa, który bywa nierzadko przedstawiany w postaci fallusa. Z postacią Hermesa łączą trikstera również inne cechy: skłonność do oszukiwania oraz błaznowanie. Trikster zwodzi i wyśmiewa innych, ale jednocześnie sam bywa oszukiwany.

Wśród funkcji, jakie pełnią mity o triksterze, dotychczas wymieniłam tylko rozrywkę. Jednak mity te odbierane są również w kategorii moralitetu. Taki wydźwięk posiada ostatni z epizodów w cyklu opowieści przytaczanych przez Radina. Tutaj trikster urasta do roli bożego wysłannika, który zostaje posłany na ziemię, aby przygotować świat dla ludzi.

 

Po długich latach spędzonych w wiosce trikster postanawia jeszcze raz przemierzyć świat. Mówi: „Nie zostałem stworzony po to, by robić to, co tutaj robię”[22]. Przypomina sobie cel, dla którego został posłany na ziemię – idąc wzdłuż rzeki Missisippi usuwa wszystkie napotkane po drodze przeszkody, zabija i zjada zwierzęta, które mogłyby zagrażać człowiekowi. Kiedy dociera do miejsca, w którym znajduje się olbrzymi wysoki wodospad, nakazuje mu: „Usuń się stąd na jakieś inne miejsce. To miejsce ma być zamieszkane przez ludzi i jeśli zostaniesz tu będziesz im przeszkadzał”[23]. Wodospad nie zgadza się jednak na zmianę miejsca. Trikster rozpryskuje jego wodę na pobliską ziemię. Dumnie obwieszcza: „Przyszedłem na ziemię, by przeprowadzić zmiany”[24]. Siada na wierzchołku skały, a po kolacji zanurza się w oceanie i wstępuje do nieba.

       

Istnieją dwie różne interpretacje tego epizodu. Interpretacje te wiążą się z wpływem, jaki chrześcijaństwo wywarło na wierzenia Indian z plemienia Winnebago. Według stanowiska konserwatywnego (Indian tradycjonalistów, nie-chrześcijan) Wakdjunkaga stworzony został jako przyjazna i dobra z natury istota, to dzięki niemu ziemia przybrała obecny kształt. Niekiedy przypisywano mu nawet pozycję wodza. Jednocześnie był trikster sprawcą zła na świecie: nauczył ludzi postępować nieuczciwie, kraść, wykorzystywać innych, kłamać itd. Znamienne, że w tej interpretacji, trikster nigdy nie poszedł na ścieżkę wojenną. Nigdy nie brał udziału w żadnej wojnie, nie można zatem mówić o nim jako o niszczycielu. Trikster-Wakdjunkaga po prostu reprezentował rzeczywistość, która go otaczała. Kiedy wykonał zadanie powierzone przez stwórcę, stał się bezużyteczny, dlatego też opuścił świat. Kontrastem dla powyższej interpretacji jest spojrzenie Indian-chrześcijan, dla których opowieści o triksterze niosą przede wszystkim znaczenie moralne. Trikster utożsamiany z szatanem, kusicielem lub upadłym bóstwem[25].

Konotacje figury trikstera z diabłem poddaje analizie Carl G. Jung[26].  Zwraca uwagę, że diabeł w średniowiecznych opisach ludowych określany był jako „prostak” czy „błazen” skory do płatania ludziom psikusów i dowcipów. Znamienny motyw triksterowski przypisuje Jung średniowiecznym karnawałom. W pierwszy dzień Nowego Roku we francuskich kościołach obchodzono święto, w którym udział brali dzieci, klerycy i diakoni. Pośród nich wybierano biskupa, który przebrany w papieski płaszcz składał oficjalną wizytę w pałacu arcybiskupa. Zwyczaj ten, pod koniec XII wieku, przybrał formę „święta głupców”. Jung podaje również przykład innego święta, zwanego „świętem osła”, także obchodzonego w średniowiecznej Francji[27].

O fenomenie trikstera można mówić również współcześnie. Zdaniem Junga przypisywanie złośliwych intencji przedmiotom, czy też mówienie o „chochlikach” i popełnianych „gafach” to wszystko są motywy triksterowskie.

Również w ocenie Paula Radina mity o triksterze przedstawiają nie tylko odległą przeszłość, ale także teraźniejszość każdego człowieka. „To właśnie stanowi o uniwersalnym uroku figury trikstera, który stał się wszystkim – bóstwem, zwierzęciem, ludzką istotą, bohaterem, bufonem, błaznem. Kimś, kto był przed dobrem i złem. Śmiejąc się z niego, śmiejemy się z siebie, a to co spotyka jego, spotyka nas”[28].

Lewis Hyde z kolei pozostałości po figurze trikstera doszukuje się w biografiach współczesnych artystów oraz postaciach literackich i filmowych[29]. Jego zdaniem tzw. czarne charaktery ucieleśniają atrybuty właściwe triksterowi.

 

Michael Jackson − trikster

 

Cechy trikstera, takie jak: zdolność do przemiany, ambiwalentna postawa moralna oraz problematyczna seksualność wydają się znamienne dla postaci ucieleśnianej przez Michaela Jacksona. Przyjrzyjmy im się zatem bliżej.

Na początek rozważmy cechę przemiany. W tym celu prześledzimy zmiany, jakie zachodziły w wyglądzie Jacksona na poszczególnych etapach jego kariery. W polu uwagi znajdą się jego teledyski oraz okładki płyt. Przedstawione zostaną również wypowiedzi internautów komentujących zmiany w wyglądzie Jacksona.

   Pomijam rozważania na temat ogólnego statusu artysty i kategorii przemiany jako środka artystycznego explicite. Celem jest zwrócenie uwagę na figurę idola we współczesnej narcystycznej kulturze, gdzie jego tożsamość „jest” efektem zbiorowej wyobraźni. Idol kultury popularnej „jest” zbiorem różnych wizerunków, wcieleniem narcyzmu podziwiających go fanów. Jego tożsamość powstaje z wyobrażeń publiczności, zgodnie z którymi idol ucieleśniać ma − swoją osobą, a przede wszystkim wyglądem – typ idealny idola. W „kulturze narcyzmu” każda odmienność, czy niezgodność z ideałem odbierana będzie jako wada, defekt i może być potraktowana jako pretekst  prześladowczy. Idol wystawiając siebie i swoją fizyczność na publiczny ogląd (widok) obnaża jednocześnie niedoskonałości, czyli to, czego nie przewidziano w jego wizerunku. Za sprawą środków masowego przekazu, szczególnie zaś internet, który umożliwia komentowanie i wymianę informacji między użytkownikami, idol poddawany jest stałej obserwacji, uwadze i krytyce[30]. Tym, co teraz mnie interesuje, jest zmiana wyglądu (autokreacja), jakiej dokonał Jackson w celu unifikacji tożsamości. Dlatego też podejmę się analizy jego określonych wizerunków. Triksterowską zdolność do przemiany odnosić będę przede wszystkim do transformacji, jaka zaszła w jego wyglądzie fizycznym.

Jackson przy okazji premiery każdej płyty prezentował nowy, inny wizerunek, a co za tym idzie − wygląd[31]. W przypadku pierwszej solowej płyty (dorosłego) Jacksona Off the Wall (1979) jednym z głównych atrybutów jego wizerunku był młodzieńczy, chłopięcy wygląd – zdjęcie, które wykorzystano jako okładkę płyty, prezentuje uśmiechniętego Jacksona ubranego w sposób klasyczny i elegancki[32]. Pokazana jest twarz oraz sylwetka idola. Porównując kolejne płyty (ich okładki) zauważyć można zmiany, jakie zachodziły w wyglądzie Jacksona: kolor skóry wydaje się jaśniejszy, inny kształt ma jego nos[33]. Poniżej − okładki wymienionych płyt. 

 

Jackson


1. Off the Wall (1979)

 

 Tworczosc Jacksona

 

2, Thriller (1982)

 

 

Jackson


3.  Bad  (1987)

 

 

Uwagę (na okładkach płyt) skupia twarz Jacksona[34] oraz pozy przyjmowane przez niego – jest to pozycja stojąca (Off the Wall i Bad) lub półleżąca. (Thriller[35].)

 

Zgodnie z tym, co pisze Elias Canetti, pozycja stojąca jest pozycją zwycięzcy, która wyraża wytrzymałość oraz samoistność. Canetti pisze: „Duma człowieka stojącego bierze się z faktu, że jest nieskrępowany i o nic się nie opiera”[36]. Pozycja, którą przyjmuje Jackson wydaje się ważnym elementem jego wizerunku jako króla popu, innym − jest strój.

Transformacja stylu Jacksona następowała stopniowo − od klasycznego, eleganckiego stroju (Off the Wall) do bardziej swobodnego i oryginalnego, którego celem było podkreślenie indywidualności Jacksona. (Bad)

Z kolei okładki płyt Dangerous, HIStory oraz Invincible nie przedstawiają już fotografii Jacksona, ale są komputerowymi projektami.

 

 Michael

smierc jacksona

5. HIStory (1995)  

6. Invincible  (2001)

 

W przypadku okładki Dangerous twarz Jacksona jest zamaskowana, widoczne są wyłącznie wyraźnie wyeksponowane (umalowane) oczy oraz kosmyk włosów. Maska, za którą kryje się twarz idola, jest bogato zdobiona i sprawia wrażenie ogromnej wielkości wrót[37]. Z kolei przy okładce Invincible, który przedstawia twarz idola w dużym zbliżeniu, zastosowano komputerową grafikę, dzięki której oblicze sprawia wrażenie metalicznego[38]. Na okładce do płyty HIStory natomiast zaprezentowany jest posąg-pomnik Jacksona (ponownie pozycja stojąca). Jeżeli przyjrzeć się strojowi można zauważyć podobieństwo do wojskowego munduru.

 

Po wydaniu płyty Thriller (1982) oraz w latach 90. XX wieku Jackson cieszący wówczas się statusem króla popu w swoich strojach akcentował cechy kojarzące się z władzą – jego ubrania imitowały mundury wojskowe, ozdabiane były orderami, medalami, flagami, szarfami (noszonymi jako biżuteria[39]). Dominującymi kolorami w jego strojach były: czerwony, złoty, biały i czarny. Uwagę zwracała opaska, którą Jackson nosił na prawym przedramieniu. Atrybutami jego stroju były również: kapelusz, rękawiczka (noszona na jednej dłoni) oraz maska kosmetyczna. Styl ubierania Jacksona należał do oryginalnych, jednak wydał się świadomie zaplanowany, by przyciągać uwagę[40].

 

Stroje Jacksona stały się mniej wytworne i błyszczące podczas procesu o pedofilię – choć nie zrezygnował z noszenia opaski i biżuterii, zmienił się jego sposób ubierania. Stroje utrzymane były w stonowanych kolorach (czarny, biały), dominował klasyczny styl (garnitur). Można zatem przyjąć, że zmiana statusu Jacksona z króla popu w idola oskarżonego o popełnienie pedofilii wpłynęła również na jego zewnętrzny wizerunek[41].

W przypadku Jacksona nie tylko styl ubierania zmieniał się podczas jego kariery – zmiany następowały przede wszystkim w jego wyglądzie[42]. Podczas procesu o pedofilię stały się jednym z głównych tematów podejmowanych przez internautów. W wypowiedziach tych Jackson postrzegany jest jako ktoś, kto dokonał totalnej ingerencji w swój wygląd. Oto przykłady:

 

Szkoda ,że się chłopak tak wybiealił. MNie to się podoabł jak był taki czekoladowy. teraz wygląda jak trup, blada twarz, kosciotrup i ten sterczący zadarty nos…-no gdziesz to ,no jak to, ehhhhh…

[putativus, Jak niewinny jest Michael Jackson?, 16.06.2005, gazeta.pl]

 

Z powodu stresu dżaksonowi się częsciowo się odkleił nosek i ucho! Ależ te procesy o pedofilię stresują! Powinni tego zakazać!
[normalny inaczej, Wydano wyrok w sprawie Michaela Jacksona, 13.06.2005, onet.pl]

 

za każdym razem jak sie patrze na jego zdjecia jego TWARZ ma inny kształt. moze pod wpływem slonca sie topi?
[mada, Michael Jackson nie będzie spał z chłopcami, 15.06.2005, onet.pl]

 

Autorzy przedstawionych wypowiedzi zwracają uwagę nie tylko na sam „fakt” przeobrażeń fizycznych Jacksona, ale również na ciągłość i wieloetapowość zachodzących zmian. Widoczne przeobrażenia odbierane są jako proces, który następował i/lub następuje w wyglądzie Jacksona. Przedmiotem krytyki jest tu przede wszystkim jego twarz, zmiany, jakie zaszły w kolorze skóry oraz kształcie nosa.

W przypadku Jacksona kategorię przemiany prześledzić można poddając analizie jego teledyski, nazywane przezeń minifilmami (short films). W teledyskach promujących nagrania, Jackson wykorzystywał nowoczesne efekty specjalne oraz komputerową animację. Przede wszystkim jednak unowocześnił wideoklip, wprowadzając do niego rozbudowaną fabułę oraz elementy do tej pory właściwe wyłącznie sztuce filmowej. Za jeden z najważniejszych w jego karierze uznawany jest, rozbudowany do czternastu minut, minifilm Thriller (1983). Świat przedstawiony w teledysku jest światem nierzeczywistym: pojawiają się zjawy, wampiry, trupy, a zatem postacie oraz sceneria typowe dla horroru. Jackson zmienia się w wilkołaka. Co warte podkreślenia, „[…] osobiście zagrał całą wilkołaczą transformację. To na jego twarz po kolei nakładano kolejne fazy charakteryzacji, bez udziału dublerów”[43]. Fabuła teledysku przypomina film grozy. Pokazana jest metamorfoza bohatera – nastoletni chłopiec, po seansie w kinie, odprowadza wieczorem swoją dziewczynę do domu. Podczas spaceru przemienia się w wilkołaka: stopniowo wyrastają mu kły, sierść, pazury. Zmienia się jego wygląd oraz zachowanie: chłopak-wilkołak dołącza do zombie powstałych z grobów, a następnie wspólnie z nimi tańczy, co przeraża towarzyszącą mu dziewczynę. Kobieta krzyczy i próbuje uciec przed wilkołakiem. 

 

Motyw przemiany odnosi się tu w sposób bezpośredni do figury trikstera: Jackson zmienia swoją fizyczność (staje się zwierzęciem) oraz zachowanie – następuje transformacja z grzecznego chłopca w wilkołaka atakującego dziewczynę-ofiarę.

 

Transformacja Jacksona była tematem również innych teledysków, m.in. do piosenek: Ghosts (1997[44]), Remember the Time (1992) oraz Black or White (1992). W przypadku wideoklipu Ghosts Jackson nie tylko zmienia się w monstrum, ale zrywa z siebie skórę, „stając” się ostatecznie (tańczącym) kościotrupem. Z kolei w Remember the Time (akcja minifilmu rozgrywa się w starożytnym Egipcie) pojawia się w przebraniu mnicha. Następnie znika, aby powstać  z rozrzuconego prochu, który zmienia się w stopione złoto. W finale − podczas ucieczki przed wojskiem faraona – przyjmuje postać czarnego kota.

 

Rodzajem minifilmu jest również teledysk do piosenki Black or White. Składa się on z kilku sekwencji. Rozpoczyna się sceną, w której pokazana jest amerykańska rodzina: rodzice zajęci czytaniem gazety i oglądaniem telewizji, syn (w tej roli Macaulay Culkin) − słucha głośnej, rockowej muzyki. Ojciec nakazuje synowi, by ściszył muzykę, ten jednak podgłośnia ją maksymalnie, a jej moc w pewnym momencie powoduje „wystrzelenie” ojca w przestrzeń kosmiczną. W następnej scenie ojciec powraca na ziemię i trafia na plan teledysku Jacksona, który śpiewając „If you wanna be my brother, it don’t matter if you’re black or white” tańczy z przedstawicielami różnych kultur. Twarze ludzi o różnej narodowości i kolorze skóry, dzięki zastosowaniu techniki komputerowej, zmieniają się i ostatecznie tworzą jedną idealną[45].

 

Przy okazji tego teledysku uwagę zwracają dwie kwestie – po pierwsze, Jackson pretenduje tutaj do roli bohatera jednoczącego ludzi różnych narodowości i kultu. Po drugie, w teledysku pojawiają się elementy dotychczas nieobecne w jego wideoklipach, mianowicie − autoerotyzm.

 

Teledysk do piosenki Black or White powstał w dwóch wersjach – w drugiej, dłuższej (trwa 11 minut), pojawia się sekwencja zatytułowana black panther sequence (opatrzona końcowym komentarzem: „Ignorancja jest uprzedzeniem”). W sekwencji tej (nie pojawia się muzyka, jedynie efekty dźwiękowe) Jackson rozbija samochód oraz tłucze szyby, na których widnieją rasistowskie hasła, a podczas ekspresyjnego tańca wykonuje gesty kojarzące się z masturbacją. Następnie − po zdarciu koszuli –- przeobraża się w czarną panterę[46].

 

Sekwencją black panther sequence Jackson wprowadził do swych teledysków (oraz tańca) elementy autoerotyzmu, które stały się od tego momentu ważnym elementem jego scenicznego wizerunku[47]. Do piosenek promujących album Dangerous (1991) powstały teledyski (m.in.: In the Closet oraz wspomniany powyżej Black or White), w których taniec Jacksona zawiera gesty kojarzące się z onanizmem. Podczas telewizyjnego wywiadu, jakiego w 1993 roku udzielił Oprze Winfrey, na jej pytanie: „dlaczego tak często łapie się tam?”, odpowiedział: „rytm zmusza mnie do tego”[48]. Następnie, kiedy został zapytany: „czy jesteś prawiczkiem?”, zasłonił twarz ręką i wyraźnie zawstydzony odmówił odpowiedzi. W autobiografii natomiast przyznał, że w kontaktach z kobietami jest nieśmiały: „Czasami trudno mi spojrzeć dziewczynie prosto w oczy. Nawet gdy dobrze ją znam. Moje życie prywatne nie zawsze układało się tak, jakbym sobie tego życzył”[49]. Mówiąc o seksie, wypowiadał się z perspektywy osoby religijnej: „Często zadawano […] pytanie, co sądzę o związku dwojga ludzi i miłości fizycznej. Otóż uważam, że jest cudownym darem bożym i stanowi naturalny czynnik w życiu każdego człowieka. Bardzo kocham i szanuję kobiety, jednak stwierdzam, że seks staje się coraz częściej narzędziem szantażu i presji”[50].

 

Ambiwalencja − cecha charakterystyczna dla figury trikstera – objawia się tu w różnych postawach Jacksona dotyczących sfery seksualnej. W teledyskach i tańcu jednym z głównych elementów wizerunku Jacksona stał się autoerotyzm, na uwagę zasługuje również jego androgyniczny wygląd. Z kolei jego wypowiedzi i zachowanie ujawniają nieśmiałość i powściągliwość seksualną, jak również naiwność[51]. Przykładem jest wywiad, jakiego Jackson  udzielił Martinowi Bashirowi, przyznał się wtedy do spania w jednym łóżku z niespokrewnionym dzieckiem. Wypowiedź ta  przyczyniła się do zarzutów o molestowanie seksualne dziecka.

W komentarzach internetowych postawa Jacksona interpretowana jest w dwojaki sposób. W  wypowiedziach, które zaliczyłam do grupy ironicznych, Jackson postrzegany był jako osoba niedojrzała i infantylna. Jego zachowanie potraktowano jako niepoważne i naiwne: a mówiłam że on nie ma czym gwałcić bo jak mówi przysłowie „co na wystawie to i w sklepie [barbi, Wydano wyrok w sprawie Michaela Jacksona, 14.06.2005, onet.pl]

 

Jacksonowi przypisywana jest tu postawa trikstera-błazna, który prowokuje i narusza tabu oraz głupca − niezdolnego do krytycznej oceny własnego zachowania. Z kolei w komentarzach, które określiłam jako potępiające, wypowiedź Jacksona została jednoznacznie skrytykowana i potępiona:

winny, na 100% – jego lapanie sie za przyrodzenie na koncertach, teksty typu 'dzielic luzko z dzieciakiem to nawiekszy wyraz milosci’ nie pozostwiaja dla minie cienia watpliwosci (aczkolwiek przyznaje, ze nie sa to dowody winy) 

[pawel_z_melb, Michael Jackson: Wciąż bez werdyktu, 11.06.2005, onet.pl]

 

Dla wypowiedzi internetowych, które zaliczyłam do grupy potępiających charakterystyczna jest psychologizacja zachowania Jacksona − jest on winny pedofilii, ponieważ jego wizerunek odbierany jest jako uzewnętrznienie tego, co wewnętrzne.

 

Lewis Hyde w swoich rozważaniach o triksterze zwrócił uwagę, że jego zdolność do przemiany polega przede wszystkim na zmianie wyglądu, a zatem łączy się ze zmianą „czysto” fizyczną, cechą zewnętrznie widoczną. Hyde odwołał się do greckiej tradycji, gdzie zdolność do zmiany wyglądu (głównie koloru skóry) uchodziła nie tylko za sposób maskowania czy przebierania się[52], ale − zwłaszcza jeśli dotyczyła koloru skóry (czy mówiąc ogólnie samej twarzy) – była odbierana jako odbicie duszy, przejaw życia wewnętrznego. A zatem to, co wewnętrzne, ujawniało się na zewnątrz. Ze zmianą wyglądu (koloru skóry, kształtu ciała) wiązał się problem tożsamości.

W przypadku wypowiedzi na temat Jacksona, zarówno autoerotyzm, który pojawiał się w teledyskach i tańcu, jak i jego wygląd, połączone zostały w związek przyczynowo-skutkowy. To, co widoczne (wygląd, taniec), zostało zinterpretowane jako wewnętrzny obraz jego osoby.

 

Trikster − którego cechuje zdolność do przemiany − przybiera różne maski. Może być zatem potraktowany jako król karnawału oraz/lub kozioł ofiarny. Ponieważ występuje jako prowokator i burzyciel zastanego porządku, często staje się kozłem ofiarnym. Zenon Dudek, pisząc o społecznej roli trikstera, zwraca uwagę, że […] rzeczywistość może obrócić się przeciwko niemu. Wchodząc w konflikt z królem lub tłumem, Trikster-błazen staje się kozłem ofiarnym sytuacji, niewinnym i winnym zarazem. Jego niewinność polega na szczerości i jawności intencji, wina – na mówieniu jawnie tego, co jest niebezpieczne ze społecznego raczej niż psychologicznego punktu widzenia”[53].

 

Na predyspozycje trikstera do przekształcenia w kozła ofiarnego zwraca uwagę również René Girard, traktując trikstera przede wszystkim jako boga płatającego złośliwe figle[54]. Girard podkreśla, że tym, co przesądza o winie trikstera jest trudna do zaakceptowania przez społeczność jego ambiwalentna postawa[55].

____________________________________________________________________

 


[1] Owidiusz, Przemiany, tłum. A. Kamieńska, Warszawa 1969, s. 1.

[2] Zob.: K. Kerényi, The Trickster In Relation To Greek Mythology, [w:] P. Radin, The Trickster. A Study in American Indian Mythology, New York 1972 oraz E. Davis, Trickster na rozdrożach, tłum. D. Musiuna, „Albo Albo. Problemy psychologii i kultury”, nr 4/98 – 1−4/99, s. 45−57.

[3] Winnebago należą do grupy Indian mówiącej językiem Siouan. (sju.) Plemiona te pierwotnie zamieszkiwały ziemie położone wzdłuż rzeki Missisippi. Więcej o historii i kulturze Winnebago, Zob.: P. Radin, The Trickster…, s. 112−117.

[4] Trikster to ktoś „w drodze”, a droga symbolizuje podróż w głąb siebie. Zob.: L. Hyde, Introduction, [w tegoż, Trickster Makes This World. Mischief, Myth, and Art, New York 1999, s. 6.

[5] P. Radin, The Trickster…, s. XXIV.

[6] E. Canetti, Masa i władza, tłum. E. Borg E. i M. Przybyłowska, Warszawa 1996, s. 440.

[7] L. Hyde, Trickster Makes This World…, s. 43.

[8] Z. W. Dudek, Symbolika Trickstera a duchowość chrześcijańska, „Albo Albo. Problemy Psychologii i Kultury”, nr 4/98 – 1−4/99, s. 13.

[9] Tamże.

[10] Z. W. Dudek, Wymiary i funkcje figury Trickstera, „Albo Albo. Problemy Psychologii i Kultury”, nr 4/98 – 1−4/99, s. 35.

[11] K. Kerényi, The Trickster In Relation To Greek Mythology…, s. 185.

[12] L. Hyde, Trickster Makes This World…, s. 10.

[13] P. Radin, The Trickster…, s. 8.

[14] Tamże.

[15] Tamże.

[16] Tamże, s. 14−15.

[17] Tamże.

[18] Tamże, s. 18.

[19] Tamże, s. 18−19.

[20] W mitach przytaczanych przez Radina trikster występuje w postaci męskiej. O kobietach triksterach zob.: L. Hyde, Trickster Makes This World…, s. 8.

[21] K. Kerényi, The Trickster In Relation To Greek Mythology…, s. 182.

[22] P. Radin, The Trickster…, s. 52.

[23] Tamże.

[24] Tamże.

[25] Tamże, s. 149.

[26] C. G. Jung, On The Psychology Of The Trickster Figure, [w:] P. Radin, The Trickster…, s. 194−211.

[27] Święto traktowano jako błazeńskie wspomnienie ucieczki Świętej Rodziny do Egiptu. Głównym bohaterem był osioł, a procesja z jego udziałem przechodziła przez kościół. Po zakończeniu każdej części mszy kongregacja wiernych wydawała z siebie odgłosy przypominające ryki osła. Zob.: tamże, s. 198.

[28] P. Radin, The Trickster…, s. 168−169.

[29] L. Hyde, Trickster Makes This World…, s. 53.

[30] Robert Sankowski pisze: „Nad publicznym wizerunkiem ludzi z pierwszych stron gazet czuwa sztab fachowców. Tymczasem powstaje coraz więcej witryn internetowych, których autorzy całą energię koncentrują na wyszukiwaniu pęknięć w promowanym przez media obrazie gwiazd i ich świata”. Zob.: R. Sankowski, Gwiazdy gasną w internecie, „Gazeta Wyborcza”, 02.02.2006.

[31] Okładki płyt przedstawiające Jacksona traktuję jako jego oficjalnie funkcjonujące wizerunki.

[32] „Na okładce widnieje wymuskany i uśmiechnięty Michael, ubrany w smoking i błyszczące białe skarpetki. Zdjęcie było pomysłem ówczesnego menedżera, Rona Weisnera, który chciał zmienić wizerunek Michaela w świadomości jego fanów. To już nie ten sam dzieciak, ale elegancki młody człowiek, który ma wam coś do powiedzenia.” Zob.: B. Pawlikowska, Historia. Michael Jackson, „Machina”, 1996.

[33] Najbardziej widoczne zmiany w wyglądzie można zauważyć porównując okładki płyt Off the Wall oraz Bad. Warto także zwrócić uwagę na makijaż, który w przypadku zdjęcia na okładce płyty Bad jest szczególnie wyraźny.

[34] Z przedstawionych zdjęć, to zdjęcie na okładce Off the Wall wydaje się najmniej pozowane. Jackson uśmiecha się, co podkreśla jego młodość i niewinność. O otwartości, naturalności Jacksona świadczyć może gest jego otwartych dłoni. Na pozostałych zdjęciach nie ma już otwartych dłoni. Jackson przyjmuje też poważniejszy wyraz twarzy. W przypadku okładki Bad twarz Jacksona wydaje się androgyniczna, trudno tu wskazać cechy wyraźnie męskie lub kobiece, granice płciowe zaciera zarówno fryzura, jak i makijaż.

[35] Por. także okładkę płyty HIStory.

[36] E. Canetti, Masa i władza…, s. 445.

[37] Okładka płyty jest kolorowa, pełna przepychu i bogata w szczegóły-symbole (m.in.: oko nad drzwiami po prawej stronie, czerwona gwiazda nad wejściem głównym). Pojawiają się tu zwierzęta trzymające insygnia władzy (m.in. włócznię i berło), jest postać nagiego dziecka niosącego czaszkę zwierzęcia oraz karzeł wskazujący drogę do wnętrza „maski”. Dostrzec można również posągi, rzeźby, postaci aniołów. Okładkę zaprojektował artysta malarz Mark Ryden (URL: http://www.markryden.com).

[38] Płyta ukazała się w pięciu wariantach kolorów: metaliczny, niebieski, czerwony, zielony oraz pomarańczowy.

[39] Zob. artykuł: Jemu nie damy, „Gazeta Wyborcza”, 31.05.1997. Podczas pobytu w Polsce Jackson miał okazać zainteresowanie kupnem munduru słuchacza Szkoły Głównej Służby Pożarniczej: „Michael Jackson nie kupi munduru strażaka. Chyba, że zostanie Polakiem, pokaże maturę i wstąpi do straży pożarnej. […] Telewizyjny dziennikarz relacjonował, że piosenkarz zachwycony pięknem galowych uniformów zamówił dla siebie identyczny”. Zob.: tamże.

[40] W autobiografii Jackson utrzymuje, że jego styl powstawał spontanicznie, pisze tak: „Przed nagraniem «Thrillera» przez długi czas nosiłem jedną rękawiczkę. To było takie inne i przypadło mi do gustu. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, jeżeli ktoś nosi dwie rękawiczki, ale ja postanowiłem nosić jedną i to nadało mi pewien styl. Przekonałem się jednak, że największym błędem, jaki człowiek może popełnić, jest przesadne koncentrowanie się na wyglądzie zewnętrznym. Styl artysty powinien kształtować się w sposób naturalny i raczej spontaniczny”.[wyróżnienie tekstu A.O.] Zob.: M. Jackson, Moonwalk, tłum. K. Mierzwiak, Konin 1996, s. 159.

[41] Warto również zwrócić uwagę na znamienne dla Jacksona tytuły jego płyt: Bad (zły), Dangerous (niebezpieczny), Invincible (niezwyciężony.) Tytuły te wydają się być rodzajem magicznych zaklęć. Podczas procesu wytoczonemu Jacksonowi o pedofilię w doniesieniach medialnych często pojawiały się odniesienia do tytułów jego piosenek, które odczytywano dosłownie. „W jednym ze swoich największych przebojów Michael Jackson śpiewał «Jestem zły, jestem zły». Teraz, gdy grozi mu 20 lat więzienia za pedofilię, coraz trudniej uwierzyć, że była to tylko piosenka”. Zob.: J. Mielnik, Upupić króla popu, „Przekrój”, nr 9, 2005.

[42] Na jednej ze stron internetowych umieszczony został film wideo pt. Michael Jackson Faces, który pokazuje jak zmienił się wygląd Jacksona – od czasów kiedy był dzieckiem, aż do 2005 roku, kiedy zakończył się proces o pedofilię, Zob.: URL: http://video.google.com/videoplay?docid=7661095487366390191

[43] Zob.: Strona Klubu Miłośników Filmu, URL: http://www.film.org.pl/prace/thriller.html Tam również są dostępne zdjęcia i informacje związane z realizacją teledysku.

[44] Teledysk był częścią 38-minutowego filmu Ghosts nakręconego według pomysłu Jacksona(wcielił się w pięć różnych ról). Współautorem scenariusza był pisarz Steven King, reżyserem – Stan Winston. Więcej o filmie: URL: http://www.michael-jackson-trader.com/movies/ghosts.html

[45] Piosenka powstała jako komentarz Jacksona do zarzutów o wybielanie skóry. (Jackson deklarował w tekście piosenki: „I’m not gonna spend my life being a color”.)

[46] Zastanawiający jest tutaj wybór czarnej pantery jako alter-ego Jacksona. Nie zamierzam podejmować tematu politycznego zaangażowania Jacksona, chciałabym jednak zwrócić uwagę na fragment autobiografii Moonwalk, w której Jackson wspomina pewne wydarzenie z lat 70. potwierdzające świadome wykorzystywanie przez niego gestów politycznych: „Pamiętam jak pewnego razu jeden z reporterów zapytał, co sądzimy [chodzi o zespół The Jacksons] o ruchu «Black Power». Zanim zdążył któryś z nas otworzyć usta do akcji wkroczył «nasz» człowiek i wyjaśnił krótko, że jesteśmy «produktem komercyjnym» i nie interesujemy się polityką. Mrugnąłem wtedy do braci, którzy od razu zrozumieli, co miałem na myśli i pod koniec wywiadu zrobiliśmy wszyscy gest pozdrowienia «Black Power». Facet z Motown był zaszokowany”. Zob.: M. Jackson, Moonwalk…, s. 72.

[47] Teledysk do Black or White wywołał komentarze w prasie dla młodzieży. Przykładem jest „Bravo”, gdzie ukazał się artykuł pt.: Czy Michael Jackson zdradził swoje prawdziwe „ja”? Oto fragment tego tekstu: „Rodzice amerykańskich młodocianych fanów Michaela przyjęli jego ostatnie wideo «Black or White» ze zgrozą zarzucając mu [Jacksonowi] «gloryfikację przemocy i bezwstydny onanizm». Za to wielu fanów jest zachwyconych i mówią wprost: «Uważamy, że to wspaniałe, kiedy Michael idzie wreszcie na całość». Podczas gdy niektórzy sądzą, ze Michaelowi poszły bezpieczniki, eksperci bardzo wysoko oceniają jego powrót na scenę po 4-letniej przerwie, z uznaniem pisząc o «wyrafinowanych sposobach rozpalania publiczności»”. Konkluzją artykułu było stwierdzenie, że Jackson nagrywając teledysk „[…] chciał pozbyć się image’u grzecznego chłopca”.  Zob.: Czy Michael Jackson zdradził swoje prawdziwe „ja”?, „Bravo”, nr 2, 1992.

[48] Michael Jackson Talks… to Oprah: 90 Primetime Minutes with the King of Pop.

[49] Zob.: M. Jackson, Moonwalk…, s. 123.

[50] Tamże, s. 129.

[51] Jackson przyznał, że najwięcej problemów sprawiło mu nagranie piosenki The Lady In My Life (płyta Thriller), ballady o wyraźnie erotycznym podtekście. „Po nagraniu kilkunastu różnych wersji piosenki, Q [producent Quincy Jones] wciąż był niezadowolony. W końcu nie wytrzymał. Podszedł, chwycił mnie za rękę, wyprowadził ze studia i powiedział: «Słuchaj Michael, ty musisz błagać». To były dokładnie jego słowa. Miałem wrócić do studia i zacząć błagać, chociaż tak naprawdę nie wiedziałem o co”. Zob.: tamże, s. 147.

[52] L. Hyde, Trickster Makes This World…, s. 53.

[53] Z. W. Dudek, Wymiary i funkcje figury Trickstera…, s. 38.

[54] „Oprócz bogów, którzy czynią zło, bo są nie wiedzą, co czynią, oraz bogów, którzy czynią zło, bo są do tego nieodparcie popychani, należy wymienić koniecznie trzecie rozwiązanie – boga stosującego przemoc dla rozrywki, boga płatającego złośliwe figle. W końcu zawsze zdobywa się na jakichś chwalebny czyn, lecz uwielbia figle i bez przerwy je płata. I właśnie przez te figle daje się poznać. Jego żarty posuwają się tak daleko, że już nie panuje nad ich konsekwencjami”. Zob.: R. Girard, Kozioł ofiarny, tłum. M. Goszczyńska, Łódź 1982, s. 123.

[55] Trikster bowiem uchodzi albo za istotę złośliwą, albo przeciwnie, za głupca niezręcznego w wypełnianiu swej misji.

Michael Jackson jako bohater mityczny. Perspektywa antropologiczna

 

Część: Ii II 

 

https://www.polishnews.com/index.php?option=com_content&view=article&id=894:michael-jackson-jako-bohater-mityczny-perspektywa-antropologiczna&catid=86:muzykamusic&Itemid=266

M. Jackson memory

4. Dangerous (1991)Michael Jackson