Michał KŁOSOWSKI: Jan Paweł II. Prorok na nasze czasy

Michał KŁOSOWSKI: Jan Paweł II. Prorok na nasze czasy

Myślenie z Janem Pawłem II to klucz do zrozumienia wyzwań współczesnego świata i roli, jaką Polska i Polacy mają do odegrania nie tylko w konstruowaniu swojego świata, ale i tego szerszego

Historia lubi zamykać wielkie postacie w muzeach i pomnikach. Wystarczy kilka dekad, by żywy głos papieża zamienił się w cytaty na szkolnych tablicach, a jego nauczanie w archiwalne nagrania, po które sięga się tylko od święta. Ale to wcale nie musi tak być; wcale nie tak może wyglądać pamięć o Janie Pawle II. Kluczem jest myślenie nie o Janie Pawle II, ale myślenie razem z nim. Myślenie z Janem Pawłem II to klucz do zrozumienia wyzwań współczesnego świata i roli, jaką Polska i Polacy mają do odegrania nie tylko w konstruowaniu swojego świata, ale i tego szerszego.

Opowiedzieć Jana Pawła II na nowo 

Karol Wojtyła był człowiekiem historii, ale nade wszystko człowiekiem przyszłości. W papieskim myśleniu bowiem to nie kremówki, ale idee odgrywały rolę najważniejszą; Jan Paweł II nie tylko pomógł w obaleniu komunizmu, wskazując na jego podstawowy, antropologiczny błąd, ale przede wszystkim wskazywał na wyzwania przyszłości, które dostrzegł znacznie wcześniej niż wielu innych w jego czasach. Papież Polak, który przekroczył próg trzeciego tysiąclecia, nie zatrzymywał się na tym, co minęło, lecz nieustannie pytał, jak budować świat bardziej ludzki, bardziej sprawiedliwy, solidarny i bardziej Boży. W czasach komunizmu przypomniał Europie o jej duchowych korzeniach i roli w świecie. Gdy zaś upadł Mur Berliński, wzywał do odpowiedzialności za wolność, bazującą na tożsamości niewykluczającej lokalnej kultury, ale wręcz przeciwnie –

inkluzywnej w tym sensie, że znajdującej właściwe miejsce na to, co dla każdego najważniejsze. A gdy w XXI wieku globalizacja stała się faktem, apelował o to, by nie zamieniała się w dyktaturę relatywizmu i ekonomiczny darwinizm, jasno nazywając zło – złem. Mówił też więcej o solidarności niż kapitalizmie, wskazując na zawarte w polskim DNA poczucie solidarności, dzięki któremu dało się nad Wisłą zbudować największy robotniczy związek zawodowy – „Solidarność”. 

O tym wszystkim nie można zapomnieć. I to obowiązek nie tylko tych, którzy papieża Polaka pamiętają, ale także tych, którzy jego słów słuchają dzięki środkom masowego przekazu czy nagraniom archiwalnym.

Nauczanie przekraczające granice czasu i przestrzeni

Nauczanie Jana Pawła II, pełne głębokich diagnoz, warto dziś więc czytać nie tylko jako wspomnienie, ale przede wszystkim jako przewodnik po naszych czasach. Trzy idee moim zdaniem pozostają szczególnie aktualne.

Po pierwsze, „Nie lękajcie się!”. To zdanie, wypowiedziane na początku pontyfikatu w 1978 roku, nie było tylko retorycznym gestem. Jan Paweł II mówił do świata podzielonego, pełnego napięć i strachu. Świata tak podobnego do tego, który znamy z pierwszych stron gazet także dzisiaj. Ale to także wezwanie do każdego człowieka. Często bowiem skracane do pierwszych dwóch wyrazów, w całości jest apelem o otwarcie głów i serc na to, co w życiu najważniejsze: miłość. „Nie lękajcie się otworzyć drzwi Chrystusowi”, powiedział Karol Wojtyła, pokazując się na balkonie bazyliki św. Piotra. Było to „nie lękajcie się” odnoszące się nie tylko do całych społeczeństw, lecz i do jednostek: nie lękajcie się wymagać od siebie, nawet gdy inni nie wymagają – tak też dzisiaj odczytywać można te słowa. To apel do dzisiejszego świata, w którym lęk – przed przyszłością, utratą pozycji, byciem „niewystarczającym” – paraliżuje wielu ludzi.

Po drugie, godność człowieka. Ponad wszystko. Niewielu papieży tak mocno i konsekwentnie podkreślało godność każdej osoby, od poczęcia aż po naturalną śmierć. Gdy Jan Paweł II mówił o obronie życia, nie był politykiem ani ideologiem – był świadkiem prawdy o człowieku; takim na dodatek, który przeżył i przetrwał dwa totalitaryzmy, pełne zakus na każdy aspekt ludzkiego życia. Z kolei w epoce, w której technologia zmienia definicję człowieczeństwa, a ekonomia potrafi redukować ludzi do „danych” czy „zasobów”, to papieskie przypomnienie o niezbywalnej godności każdej osoby brzmi profetycznie. I niewątpliwie jest tym, czego potrzeba współczesnemu światu jak tlenu.

W końcu „Solidarność”. Jeden i drugi – równi i wierni. Dla papieża z Polski to nie był slogan polityczny. To była zasada życia społecznego, którą Jan Paweł II wyprowadzał wprost z Ewangelii. Solidarność oznacza nie tylko współczucie, ale także działanie – realne zaangażowanie w dobro wspólne – nie tylko nawet nazwę społecznego zrywu, który dał ekonomiczną, mentalną i polityczną wolność naszej części świata. Dziś, gdy świat jest podzielony bardziej niż kiedykolwiek, a polaryzacja rządzi polityką i mediami, papieska wizja solidarności pozostaje wyzwaniem i zadaniem, zwłaszcza dla nas. Nie chodzi tylko o wielkie systemy, ale o codzienność – relacje w rodzinie, w pracy, w społeczeństwie – bez których nie ma relacji tych najważniejszych, na poziomie całych społeczeństw.

Kiedy więc myślimy o Janie Pawle II w 20. rocznicę jego śmierci, jawi się nam on wcale nie jako postać z przeszłości, lecz jako ktoś, kto ma nam do powiedzenia coś bardzo ważnego dziś. Jego słowa wciąż rezonują, mocniej może nawet niż gesty, które tak wielu pamięta. Być może więc zamiast szukać w jego nauczaniu gotowych odpowiedzi, warto pytać, jakie pytania stawiał; warto myśleć razem z nim, a nie tylko o nim. Bo być może pytania, które stawiał, i wyzwania, które widział przed nami, nadal czekają na naszą odpowiedź i działanie.

Michał KŁOSOWSKI

Zastępca Redaktora Naczelnego „Wszystko co Najważniejsze”, szef działu projektów międzynarodowych Instytutu Nowych Mediów, dziennikarz i publicysta. Autor programów radiowych i telewizyjnych. Z wykształcenia archeolog, filozof i historyk, studiował między innymi na Uniwersytecie Jagiellońskim, Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie i London University of Arts.

Source:DlaPolonii.pl