Przemysław Czarnek leci do USA. „My nie możemy być tylko tymi, którzy proszą o pomoc”

Źródło zdjęć: © East News | Artur Barbarowski, Witold Skrzypczak

Przemysław Czarnek leci do USA. „My nie możemy być tylko tymi, którzy proszą o pomoc”

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek w weekend udaje się na kilkudniową wizytę do Stanów Zjednoczonych – dowiedziała się Wirtualna Polska. – Moim celem wyjazdu jest nawiązywanie kontaktów gospodarczych, relacji politycznych przede wszystkim z kongresmanami i senatorami z Teksasu – informuje Czarnek w rozmowie z Wirtualną Polską.

Po tym, jak chwilowo udało się obniżyć temperaturę sporów wewnątrz PiS w związku z kłótniami o działania frakcji Mateusza Morawieckiego, Nowogrodzka chce, by kampania jej kandydata na szefa rządu wróciła na właściwe tory.

Wygląda na to, że elementem tych zabiegów ma być najnowsza inicjatywa Przemysława Czarnka w postaci jego wyprawy do Stanów Zjednoczonych, która potrwa od soboty do czwartku.

– Moim celem wyjazdu jest nawiązywanie kontaktów gospodarczych, relacji politycznych przede wszystkim z kongresmenami i senatorami z Teksasu – jako jednego z najbogatszych stanów USA i stanu, który odpowiada za największą część naszego gazu w gazoporcie w Świnoujściu – tłumaczy Czarnek w rozmowie z WP. Kandydat PiS ma odwiedzić także Florydę i Nowy Jork.

Kontakty z USA muszą wrócić na właściwe tory i na pewno tak będzie, kiedy PiS wróci do władzy. Najlepsza relacja jest wówczas, kiedy obie strony tej relacji mają korzyści. My musimy nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi opierać na relacjach gospodarczych, nie tylko na zasadzie: „przyjdźcie do nas i nas brońcie”. My nie możemy być tylko tymi, którzy proszą o pomoc, tylko tymi, którzy robią biznes ze Stanami Zjednoczonymi. Dzisiaj ten biznes robi się z Teksasem w szczególności i to jest mój cel wizyty – przekonuje kandydat PiS na premiera.

Czarnek spotka się z Polonią
Wizyta Czarnka ma także na celu spotkanie z Polonią. W Teksasie znajduje się najstarsza polska osada w USA Panna Maria. A choć polityk PiS był w niej wcześniej, tym razem jej nie odwiedzi, za to będzie się widział z innymi przedstawicielami Polonii.

– My kompletnie nie wykorzystujemy potencjału Polaków w Stanach Zjednoczonych – szczególnie tych, którzy urodzili się jako Amerykanie z rodzin polskich i mają na przykład otwarte drzwi w każdej chwili do Kapitolu w Austin, u gubernatora Teksasu – podkreśla polityk PiS.

Ma rozmawiać m.in. z Jimem Mazurkiewiczem, prezesem Polsko-Amerykańskiej Izby Handlowej w Teksasie (PolCham TX), oraz Krzysztofem Gajdą, prezesem Stowarzyszenia Polaków w Teksasie.

Pytanie, czy taka wizyta ma szansę zrobić wrażenie na wyborcach?

– Jesteśmy społeczeństwem proamerykańskim w stopniu rzadko spotykanym. Natomiast ten proamerykanizm przeżywa teraz największy kryzys w swoich dziejach, bo nikt nie obrzydził USA, zwłaszcza młodym Polakom, tak bardzo jak Donald Trump – wskazuje prof. Rafał Chwedoruk, politolog z UW.

Jak dodaje, z perspektywy PiS i Przemysława Czarnka wizyta jest istotna o tyle, że w Polsce zaczynamy się dzielić względem USA zgodnie z linią krajowych podziałów partyjnych. – W tej chwili bardziej proeuropejski jest elektorat KO czy Lewicy, bardziej proamerykańscy są wyborcy PiS. Tak więc dla Czarnka to wręcz konieczny ruch, bo to wpisuje go w te podziały krajowe, a do tego stanowi element rywalizacji z Konfederacją, której elektorat będzie pewnie podzielony co do oceny tej wizyty. Długofalowo to jednak też utwierdzanie PiS w patowej sytuacji dotyczącej docierania do młodych Polek i Polaków ze swoim przekazem – ocenia prof. Chwedoruk.

Źródło:  Wirtualna Polska

https://wiadomosci.wp.pl