Redakcja Polish News pod krzyżem powstańczym w Skarżysku- Kamiennej

Krzyż na Skwerze Braci Krajewskich/ muzeum.skarzysko.pl

Redakcja Polish News pod krzyżem powstańczym w Skarżysku- Kamiennej

W Skarżysku-Kamiennej, jest kilka żeliwnych krzyży, które upamiętniają Powstanie Styczniowe z 1863 roku. Jeden z nich tak zwany „krzyż ażurowy”, znajduje się na terenie dawnej „Odlewni Kamienna”, która niegdyś należał do rodziny Witwickich.

Drugi z nich jest usytuowany na Skwerze Braci Krajewskich, w Skarżysku Zachodnim. I właśnie pod tym krzyżem Redakcja „Polish News” w 163 rocznicę powstania zapaliła znicz, by uczcić naszych bohaterów, z których wielu do dziś pozostaje bezimiennymi.

Prawie nic o nim nie wiemy

Jednym z wielkich powstańców styczniowych jest osoba Józefa Draguna, o której tak naprawdę bardzo mało wiemy. Jest on zasłużoną postacią Powstania Styczniowego, o którym pisze się, …”że bały go się rosyjskie armaty”… Choć nigdy nie był on naczelnym dowódcą, ani też nie dowodził nawet najmniejszym oddziałem powstańczym, jego osoba, była bardzo często wypowiadana obok na przykład Romualda Traugutta. I to właśnie on wraz ze wspomnianym dyktatorem Powstania Styczniowego stał się ikoną pamięci o tym niezwykłym narodowym zrywie.

Józef Dragun/www.powstaniestyczniowe.pl

Kim był Józef Dragun

Tak naprawdę nie wiemy kiedy się dokładnie urodził, ponieważ w różnych źródłach historycznych podaje się jedynie przypuszczalne daty tego zdarzenia. Brał on jako wieli patriota polski udział w Powstaniu Styczniowym, w bardzo młodym wieku, na którego wyposażeniu wojskowym była kosa i krótki karabinek kapiszonowy. Był on jednym z ocalałych uczestników, który jak sam mówił o sobie, miał szczęście dożyć odzyskania niepodległości przez Polskę.

Losy przegranych powstańców

Był on reprezentantem pokolenia polskich powstańców, zmagającego się z „przegranym powstaniem”, którego następstwem był szereg restrykcji, które na naród polski nałożyli Rosjanie.

Jego fotografia

Jego fotografia jest bardzo często kolorowana, ale to właśnie ona stała się elementem rozpoznawczym, a przede wszystkim utrwalającym w pamięci potomnych czas Powstania Styczniowego. Jego postać przypomina wszystkim współczesnym Polakom, że Powstanie Styczniowe to nie tylko wielcy jego dowódcy, ale przede wszystkim to tysiące zwykłych ludzi, którzy poświęcili swoją młodość i życie będąc oddanymi prawom dążenia do niepodległości.

Schronisko dla weteranów powstania styczniowego w Krakowie. Siedzą od lewej: Jan Nożyczkowski, Józef Nowak, Tomasz Pawłowski, Karol Humowiecki, stoi Walenty Będkowski, styczeń 1932 roku (fot. ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego, sygn. 1-P-1433-1).

W okresie międzywojnia

W roku 1923 takich polskich powstańców, było około dwa tysiące, a w roku 1946 zmarł ostatni z nich Feliks Bartczuk, w niestety zniewolonym przez komunistów kraju. Miał on wówczas ponad 100 lat.

W 163. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego społeczność Skarżyska-Kamiennej oddała hołd insurgentom pod krzyżem żeliwnym na Skwerze Braci Krajewskich. /muzeum.skarzysko.pl

Właśnie w hołdzie tym ludziom Redakcja „Polish News” zapaliła pod wspomnianym krzyżem powstańczym „znicz pamięci”. Ale tuż niedaleko tego krzyża, jest mogiła żołnierzy radzieckich, na której „ jacyś osobnicy”, również palili znicze i składali wiązanki kwiatów. Gdy dziennikarz „Polish News”, chciał temu skandalicznemu zachowaniu zawetować, a przede wszystkim zrobić zdjęcie, wytrącono mu z ręki aparat fotograficzny i krzyknięto….powstanie pomścimy…

SKANDAL POLSKO…

Ewa Michałowska- Walkiewicz