Redakcja „Polish News” przybliża historię żelazka

Fot: sadurski.com

Redakcja „Polish News” przybliża historię żelazka

Aby wyglądać ładniej w ubraniach

Żelazko, to jak wszyscy wiemy nieduże urządzenie elektryczne, które służy do prasowania ubrań. Jego zastosowanie polega na wygładzania pomiętej tkaniny za pomocą wysokiej temperatury i sukcesywnego nacisku, oczywiście podczas czynności zwanej prasowaniem.

No bo wtedy rozluźniają się więzy

Prasowanie ubrań działa pod wpływem gorącego żelazka, ponieważ właśnie wtedy rozluźniają się więzy w mikrocząsteczkach polimerów, które tworzą włókna danej tkaniny, z której uszyte zostało ubranie. Gdy wspomniane włókna są gorące od żelazka, bardzo szybko rozprostowują się pod jego naciskiem. A przy okazji co jest najważniejsze zachowują należyty kształt po powrocie do temperatury pokojowej. Niektóre materiały typu wełna lub „bawełna- baja”, wymagały podczas czynności prasowania żelazkiem, zastosowania również wody. Spryskiwano zatem prasowany materiał czystą wodą, kropiąc ją witkami drobnych gałązek.

Fot: sadurski.com

W zamierzchłych czasach

W VIII stuleciu, Chińczycy używali do prasowania swoich materiałów tak zwanych „gorących rondli”, które posiadały wewnątrz rozpalone do czerwoności węgle. W XVIII wieku natomiast, żelazko to innymi słowy jednostronnie wygładzony „bloczek żelaza”, z czasem dający nazwę dziś nam znanemu żelazku. Ten bloczek żelaza, posiadał jak wiadomo również żelazny uchwyt, który został nazwany zwyczajowo „trzymakiem”. Po nagrzaniu tego kawałka żelaza, na przykład na płycie pieca kuchennego, temperatura jego pozwalała na skuteczne wygładzanie wszelkich pomiętych materiałów.

Gdy żelazko już dawno wystygło

Po ostygnięciu takowego żelazka, należało go znów w razie takiej potrzeby ponownie podgrzać przez postawienie go na rozżarzonych węglach lub blasze pieca. Kształt żelazka jak wiemy to z historii przypominał ludzką stopę, posiadającą spiczasto zakończony czubek. Posiadało też ono płaską krawędź tak zwanego tyłu, czyli „pięty” żelazka.

Z biegiem lat

Na przestrzeni czasu, żelazka rozgrzewano nawet poprzez wsadzenie ich do paleniska, które musiało być rozpalane mało smolnym drzewem, aby nie pobrudzić jego stopy przykładanej do prasowanego materiału. Z czasem tak konstruowano żelazka, że węgiel drzewny wrzucano w jego środek, by uzyskać tym sposobem wyższą temperaturę. Mijały lata, a węgiel został zastąpiony solidnym kawałkiem metalu zwanym „duszą”. I to ją właśnie wkładano do paleniska, a nie całe żelazko, brudząc je i osmalając przy okazji.

Co wymyślił Seeleya

W 1882 roku Henry W. Seeley, skonstruował do dziś nam znane żelazko elektryczne. Uczynił on tak dzięki umieszczeniu w nim rozgrzewającą się spiralę, która miała moc kilkuset watów. Mijały lata, a kolejnym wynalazkiem w odniesieniu do żelazka, było skonstruowanie termoregulatora, załączającego się i wyłączającego się w razie potrzeby

Żelazka te starsze ze względu na ich wagę używano bardzo często do przygniatania na przykład placka miodowego lub też przygniatano nim suszące się pod papierami polne zioła.

Ewa Michałowska- Walkiewicz

 

 

  •