Służba Zdrowia w Polsce za czasów Koalicji 13 grudnia

pl.freepik

Służba Zdrowia w Polsce za czasów Koalicji 13 grudnia

Jak czytamy w przeróżnych opracowaniach tematycznych, Służba Zdrowia a przede wszystkim stan szpitalnictwa za czasów rządów Koalicji 13 grudnia, jest tematem wielu dyskusji, opartych przede wszystkim na ocenie stanu finansowania, dostępności no i rzecz jasna jakości usług medycznych.

Zdaniem krytyków

Krytycy tego zagadnienia wskazują na ogólnie pojęte problemy z dostępnością do różnych świadczeń medycznych, niedofinansowaniem takowych usług z NFZ, a także są to problemy dotyczące braków kadrowych wysoko wyspecjalizowanych lekarzy i pielęgniarek.

A pacjent musi czekać

W tym miejscu powinniśmy też poruszyć zagadnienie dotyczące długich kolejek do specjalistów, a także nie można nie dopowiedzieć tu, o fakcie długiego oczekiwania na różne zabiegi operacyjne, które są też oparte na utrudnionym dostępie do należytej diagnostyki.

Co na to specjaliści od gospodarki

Jak podkreślają specjaliści odnośnie gospodarki finansowej w polskiej Służbie Zdrowia, zauważa się drastyczne niedofinansowanie niektórych jej obszarów. Stan taki negatywnie wpływa na zdolność szpitali do inwestowania w nowoczesny sprzęt medyczny często ratujący życie no i rzecz jasna w kadry. Warto jest podkreślić, iż w niektórych dziedzinach medycyny brakuje specjalistów, co jest stanem prowadzącym do problemów z zapewnieniem odpowiedniej opieki nad pacjentem. W tym miejscu warto jest nadmienić, że w niektórych gminach naszego państwa zauważa się nawet zamykanie oddziałów położniczych, co niejednokrotnie doprowadza do tego, że kobiety są zmuszone udawać się do innych placówek tego rodzaju w odległych od ich zamieszkania miejscowościach. Często szybko nie podjęta akcja porodowa, doprowadza do zamartwicy noworodka.

Złożona ocena

Ogólna ocena stanu szpitalnictwa jest bardzo złożona. Problemy z dostępnością do usług medycznych, często napotykają się ze „ścianą” braku chęci ich rozwiązania. Już codziennością staje się fakt, że szpitale toną w długach, a komornicy czynią „swoją powinność” bez względu na to, że całe rzesze pacjentów czekają na odpowiednią diagnostykę niejednokrotnie ratującą im życie.

Ciągłe napięcia

Takie sytuacje, powodują dramatyczne napięcia i tak już w nie najlepiej pracującym systemie ochrony zdrowia. Podczas rządów koalicyjnych, pacjenci często napotykają czcze polityczne obietnice, które nijak się mają z faktycznym finansowaniem Służby Zdrowia co powoduje narastanie ludzkich dramatów.

Mocne słowa posła PiS

Jak czytamy w prasie Czesław Hoc polityk Prawa i Sprawiedliwości, zadał pytanie Ministerstwu Zdrowia począwszy od mocnego stwierdzenia… „W ochronie zdrowia larum gra, jest dramat, to już jest bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia i życia Polek i Polaków”. Podkreślał on też w swojej wypowiedzi, że za rządów takich jakie mamy, wiele placówek medycznych tonie w długach, tracąc płynność finansową co nawet prowadzi do wstrzymania przyjęć pacjentów na oddziały. Operacje są odkładane z terminu na termin, a nawet likwiduje się niektóre oddziały w szpitalach, a także wstrzymane są nabory do programów lekowych, a fakt ten zagraża życiu pacjentów”.

Zdaniem naszej rozmówczyni

-Jak zatem widać w kampanii przedwyborczej koalicja 13 grudnia oszukała społeczeństwo i pacjentów obiecując im niebotyczne możliwości lecznicze. Ale chyba racja jest z tą „niebotycznością”, bo jak polskie szpitale nie pomogą, zawsze można trafić do nieba…- dodaje Alina Piątek rozmówczyni PN.

pl.freepik

Pogłębiająca się dziura

Dziura finansowa w Narodowym Funduszu Zdrowia, szacowana jest w tym roku na kwotę 14 miliardów złotych. W 2026 roku planuje się podobno na powiększenie tej dziury do kwoty 26 miliardów. Według posłów PiS, najgorzej na tym wszystkim wyjdą szpitalne oddziały ratunkowe no i oczywiście pacjenci.

Ewa Michałowska- Walkiewicz