https://en.antonimacierewicz.info
W polityce nie ma emerytury
Z Antonim Macierewicz, posłem Prawa i Sprawiedliwości, rozmawia Marek Ruszczyński
– Jakim politykiem jest Donald Tusk i jaki ma cel?
– Donald Tusk od początku działalności politycznej był człowiekiem ściśle związanym z Niemcami. Mówię o przełomie lat 80. i 90. XX wieku. Był politykiem, który dążył do tego, żeby maksymalnie zdezorganizować strukturę demokratyczną Polski. Już w 1990 r. formułował, jako przewodniczący swojej partii politycznej, koncepcję przekazaną do Sejmu, żeby w każdym województwie był Sejm i w każdym województwie była struktura quasi-państwowa. Czyli, żeby była taka konstrukcja, która rozgałęzi strukturę i doprowadzi do kryzysu państwa i narodu polskiego. Dzisiaj natomiast jest politykiem, który dąży do likwidacji państwa polskiego i włączenia całościowo do Unii Europejskiej. Wszystkie w tej sprawie decyzje już podjął w UE, podpisał i je zaakceptował. Wszystkie, zarówno gospodarcze, polityczne, jak i cywilizacyjne.
– Wiele wskazuje na to, że Koalicja Obywatelska i Tusk będą rządzić jeszcze dwa lata, a być może wygrają także wybory w 2027 roku. Jak w takiej sytuacji będzie wyglądać Polska za kilka lat?
– Nie uważam, żeby tak było, wręcz odwrotnie. Uważam, że to jest kwestia najbliższych miesięcy. Doprowadzimy do tego, żeby Donald Tusk i jego antypolska formacja przestały realizować władzę. Bo gdyby się działo tak, jak Pan przed chwilą sformułował, że trwałoby to jeszcze dwa lata, to w istocie naród polski by został nie tylko zdemoralizowany, ale gospodarczo zniszczony a politycznie zakwestionowany zupełnie, ponadto moralnie i cywilizacyjnie zniszczony. Dlatego też jestem pewien, że jedność narodu doprowadzi do tego, żeby ta formacja została za wszelką cenę odrzucona, ponieważ jest antypolska.
– Co musi zrobić Prawo i Sprawiedliwość, aby wygrać następne wybory parlamentarne?
– Główną kwestią ukształtowania naszej siły jest połączenie polityczne w najbliższym głosowaniu całej formacji niepodległościowej. To jest najistotniejsze. Tej formacji, która doprowadziła do wybrania pana prezydenta Karola Nawrockiego. To było 10,5 miliona Polaków a jest już teraz coraz więcej Polaków jednoznacznie popierających Nawrockiego, czyli formację niepodległościową i chrześcijańską. To są dwie cechy, które są najistotniejsze z punktu widzenia naszego działania. Zjednoczenie formacji politycznych przez Prawo i Sprawiedliwość, nie zjednoczenie jako część PiS, tylko wspólne porozumienie w działaniu obalającym władzę antypolską jest naszym podstawowym planem i on będzie zrealizowany.
– Czy starsi politycy PiS, na przykład Jarosław Kaczyński czy Pan, myślicie o przejściu na polityczną emeryturę?
– W polityce nie ma emerytury. Jest na Zachodzie w strukturach administracyjnych taki zwyczaj, ale w Polsce, która walczy o niepodległość nie ma emerytury ze względu na wiek. Być może, czasami zdarza się, że ludzie starsi są niekompetentni z różnych powodów i oczywiście to powinno ich ograniczać, bądź wręcz eliminować. Przede wszystkim Jarosław Kaczyński jest politykiem bardzo kompetentnym i mającym bardzo dużą wiedzę oraz sposób działania niepodległościowego. Ja staram się także pomagać w sprawach wojskowych i sprawach służb specjalnych a w szczególności w konkretnej sprawie, czyli zbrodni smoleńskiej zrealizowanej przez Rosjan a akceptowanej do dzisiaj przez Donalda Tuska i ukrywanej ze względu na odpowiedzialność Putina. To są kwestie, które realizuję i które muszą być zrealizowane. Ciągle mamy, zwłaszcza w ostatnich dwóch latach, problem istotnej kompetencji władzy i ludzi ze służb komunistycznych, służb specjalnych. To jest szczególnie niebezpieczne dla Wojska Polskiego ze względu na to, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego jest kierowana przez ludzi, którzy współpracowali od 2010 roku przynajmniej do 2014 ze służbami rosyjskimi. I to jest zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa. Ale oczywiście także rozwój wojska, nie tylko jego bezpieczeństwo wewnętrzne, jest najważniejszy, a kompetencja służb specjalnych absolutnie konieczna, ponieważ służby specjalne decydują o naszym bezpieczeństwie wewnętrznym i świadomości zewnętrznej. Dlatego ich kształt musi być niepodległościowy.
– Kto jest dzisiaj faworytem do objęcia przywództwa w PiS?
– No, oczywiście Jarosław Kaczyński. To się w żaden sposób nie zmienia. Jest od dłuższego czasu wielka propaganda przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu. To naturalne, bo on prowadzi formację niepodległościową. W związku z tym propaganda Tuska dąży do tego, żeby kompromitować Kaczyńskiego, podobnie jak inne osoby, które działają na rzecz niepodległości i które wskazują odpowiedzialność Tuska za ukrywanie zbrodni smoleńskiej zrealizowanej na Polsce przez Putina. To jest naturalne zjawisko, ponieważ dla Tuska jest to zagrożenie, które może doprowadzić do jego wyeliminowania; stąd ten fałszywy atak na Kaczyńskiego. Ale to Kaczyński jest głównym przywódcą, podobnie jak – w szczególności – pan prezydent Nawrocki. Nie ma co do tego wątpliwości. Ale także szereg działaczy i szereg księży katolickich, zwłaszcza w Radio Maryja, a więc ci, którzy prowadzą Radio Maryja, ojciec, który prowadzi Radio Maryja i je założył; to są ludzie, którzy cywilizacyjną formację chrześcijańską upowszechniają, a to dla nas jest niesłychanie ważne, bo gwarantuje nasze bezpieczeństwo narodowe.
– Czy los Ukrainy – że będzie musiała się pożegnać ze wschodnimi terytoriami i być może będzie jakoś podzielona – jest już przesądzony?
– Moim zdaniem nie jest przesądzony. Ukraina bardzo skutecznie i zdecydowanie walczy o swoją niepodległość i o taki układ, który by został zawarty z Rosją, który by gwarantował jej niepodległość i współpracę z NATO a w szczególności ze Stanami Zjednoczonymi. Także ważny jest dla dużej części polityków ukraińskich sojusz z Polską, bo mają świadomość, że udało im się obronić i odeprzeć początkowy atak – najbardziej groźny i najbardziej niebezpieczny dla państwa ukraińskiego – ze strony Rosji właśnie dzięki Polsce zarówno w wymiarze zbrojeniowym, jak i w wymiarze aprobaty dla tej części społeczności, która musiała znaleźć się poza Ukrainą, żeby przeżyć. Dlatego też, moim zdaniem, sprawa ostatecznego rozstrzygnięcia będzie zależna od walki Ukrainy, ale także od wsparcia tych państw, dla których niepodległość Ukrainy jest najważniejsza, także ze względu na bezpieczeństwo państw europejskich. My, mówię o polskiej formacji niepodległościowej, przy wszystkich różnicach, mamy jednoznaczny stosunek do utrzymania niepodległości Ukrainy. Podobne stanowisko zajmuje teraz, w sposób jednoznaczny, pan prezydent Donald Trump, który nie zgadza się na agresję rosyjską, a która ostatnio deklarowana jest jako dążenie do wyeliminowania wszystkich państw środkowo-wschodnich Europy z NATO. To zostało niedawno sformułowane przez Siergieja Ławrowa, ministra spraw zagranicznych Rosji. To jest jasny i faktyczny program Rosji, który jest zadeklarowany publicznie. To oznacza, że Rosja de facto nie dąży do zawarcia porozumienia, jeżeli nie znajdzie się w sytuacji polityczno-wojskowej, która wyeliminuje jej możliwość dalszego agresywnego działania.
– Jak będą się układać relacje polsko-ukraińskie w najbliższych latach? One, wbrew oficjalnym stanowiskom, nie są najlepsze.
– To nie jest prawda. Mamy tutaj do czynienia z reklamowaniem różnych krytyk wobec Ukrainy. Oczywiście, część tych krytyk jest niesłychanie trafna, dotyczy ona przede wszystkim tego, że państwo ukraińskie do dzisiaj jednoznacznie nie odrzuca zbrodni jaka została popełniona przez formację – no, niepodległościową ukraińską w latach 1943-1944. To była zbrodnia, która doprowadziła do zamordowania co najmniej 150 tysięcy Polaków. Nie ma wątpliwości, że to była zbrodnia, która musi być przez państwo ukraińskie potępiona a ludzie za to odpowiedzialni jednoznacznie wskazani jako przestępcy. A już nie mówiąc o tym, że do dzisiaj my nie możemy odnaleźć osób, które zostały zamordowane i ich pochować. To są rzeczy absurdalne, tworzące w społeczeństwie duży szok. Drugim elementem jest zachowanie pewnych środowisk, które zostały w Polsce przyjęte w momencie, kiedy znaleźli się Ukraińcy w dramatycznej sytuacji. Część z tych ludzi nie ma świadomości obowiązku szacunku dla Polski. To bywa elementem krytyki i dyskusji, ale żadne środowisko polityczne i społeczne w Polsce nie kwestionuje konieczności obrony niepodległości Ukrainy i dążenia, żeby ona została państwem odbudowującym się. W tej sprawie jedynym rzeczywistym zjawiskiem negatywnym są formacje komunistyczne i postkomunistyczne. W istocie takie działania były w przeszłości propagowane szczególnie przez Platformę Obywatelską i tych ludzi.
Minister Antoni Macierewicz na konwencji programowej PiS w Katowicach, październik 2025.
Fot.: PiS/Facebook
– Czy Polacy mają już dość Ukraińców w Polsce? Bo są takie sygnały.
– Bywają takie propagandy, ale nie uważam, by istniała kwestia mienia dosyć obecności Ukraińców. Za to, oczywiście, ich obecność w Polsce musi być realizowania przez nich zgodnie z normalną pracą i normalnymi obowiązkami, takimi samymi obowiązkami i pracą, jakie dotyczą wszystkich obywateli Polski. Ukraińcy pracujący w Polsce, przebywający w Polsce, mieszkający w Polsce też powinni realizować takie działania. My jesteśmy zdecydowanie gotowi ich w tym popierać. Jednakże szczególne wsparcia dla nich są ograniczone, lecz są nadal kształtowane i wspierane przez prezydenta Nawrockiego, który odnosi się do naszego sojuszu z Ukrainą bardzo trafnie, w sposób bardzo skuteczny dla naszego działania.
– Czego powinni sobie życzyć Polacy w Nowym Roku?
– W Nowym Roku musimy przede wszystkim ukształtować nasze wspólne działanie tak, aby uniemożliwić niszczenie Polski i odzyskać pełną niepodległość narodu polskiego i utrzymać sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. To jest dla nas najważniejsze. I jednoznacznie deklarowane przez prezydenta Trumpa 5 grudnia zeszłego roku w ramach ogólnonarodowej, państwowej i prawicowej formacji jego jako prezydenta i rządzącej Stanami Zjednoczonymi. Jednoznaczna krytyka Unii Europejskiej jako dążenia do stworzenia państwa pozbawiającego niepodległości pozostałe narody. I jednoznaczne stwierdzenie, że Polska jest bardzo ważnym, nawet formułuje pan prezydent Trump – najważniejszym państwem Europy środkowej i państwem, z którym sojusz będzie przez Stany Zjednoczone realizowany oraz że współdziałanie wojskowe będzie rozwinięte. To jest rzecz, która musi być zrealizowana. A może być zrealizowana tylko wtedy, jeżeli formacje niepodległościowe odzyskają rządy Polski i nie dopuszczą do likwidacji państwa polskiego. To są nasze podstawowe zadania polityczne.
– Słyszałem, że został Pan pobity? Co się stało?
– 10 grudnia od kilku lat mamy do czynienia z atakiem ze strony współpracowników Donalda Tuska i jego formacji politycznej, którzy za wszelką cenę próbują uniemożliwić przypominanie zbrodni smoleńskiej, co realizujemy każdego miesiąca w dzień, w który do tej zbrodni doszło. 10 dnia każdego miesiąca chronimy zwłaszcza te miejsca, w których przypominamy tę zbrodnię. Robimy uroczystości ku pamięci ofiar zbrodni i przypominamy, jak do tej zbrodni doszło. My chronimy te miejsca, oni je atakują. Co więcej, dążą do tego, żeby wywiesić napisy mówiące o tym, że prawdziwą, rzeczywistą zbrodnię smoleńską popełnił pan prezydent Lech Kaczyński. Proszę sobie wyobrazić, że ci ludzie taki właśnie napis wieszają, a raczej dążą do zawieszenia. My oczywiście na to się w żadnym wypadku nie zgadzamy i bronimy. I czasami dochodzi do konfliktu. Taki miał miejsce w grudniu, kiedy uniemożliwialiśmy zawieszenie tego napisu i blokowaliśmy demonstrację atakującą prezydenta Kaczyńskiego w sposób szokujący, po prostu w sposób niewątpliwie będący przestępstwem, antynarodowym przestępstwem. Atakowanie prezydenta Kaczyńskiego, który został zamordowany przez Rosjan, że to on doprowadził do dramatu smoleńskiego jest działaniem takim, jakie Rosjanie formułowali po roku 1945 wobec niepodległościowych Polaków. To są działania sowieckie, to są działania antypolskie. No, i w ramach próby utrzymywania takiego napisu doszło do fizycznego ataku na mnie, dosyć szokującego, ponieważ polegało to między innymi na kopaniu mnie w twarz, co doprowadziło do zniszczenia części mojej twarzy. Musiałem w nocy pojechać do szpitala, twarz, dokładnie broda, została zszyta, na szczęście najgorsze już za mną, kształt został odbudowany dzięki natychmiastowemu działaniu lekarzy. To pokazuje w jaki sposób to środowisko działa, żeby za wszelką cenę upowszechnić działanie przeciwko formacji niepodległościowej i w sposób brutalny bronić przestępstwa Donalda Tuska oraz przestępstwa Putina. Takie są ich zachowania. A my będziemy się natomiast skutecznie bronili. Mimo ich fizycznego wobec mnie działania udało się zapis atakujący prezydenta Kaczyńskiego wyeliminować i tak będzie za każdym razem. Coraz więcej Polaków ma świadomość, że nie wolno dopuścić do takiego straszliwego, kłamliwego i brutalnego ataku na prezydenta Kaczyńskiego i na polską niepodległość.
– Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Marek Ruszczyński