Wybory w USA. Teksas i Kansas zmieniają mapę amerykańskiego Senatu

Wybory w USA. Teksas i Kansas zmieniają mapę amerykańskiego Senatu

Demokraci w Teksasie i Kansas przełamali wieloletnią przewagę Republikanów w wyborach do Senatu. Do zwycięstw Jamesa Talarico i Adama Hamiltona dołączyły kolejne przejęte mandaty, a amerykańskie redakcje wskazały zmianę większości w obu izbach Kongresu. Rankiem 4 listopada polskiego czasu uwagę przyciąga nie tylko skala sukcesu opozycji, lecz także jego geografia.

W porannym bilansie nocy wyborczej są już rozstrzygnięcia, które jeszcze niedawno wydawały się szczególnie trudne dla Demokratów. Teksas, Kansas i Karolina Południowa wybrały ich kandydatów do Senatu, chociaż w wyborach prezydenckich w 2024 roku Donald Trump zwyciężał tam przewagą kilkunastu punktów procentowych. Zmiana większości dokonała się więc także dzięki porażkom Republikanów na ich własnym terenie.

Reuters informuje o zdobyciu przez Demokratów kontroli nad Izbą Reprezentantów i Senatem. Relacja ABC News, korzystająca z rozstrzygnięć Associated Press, odnotowała osiągnięcie 218 miejsc w Izbie Reprezentantów oraz wzrost senackiego stanu posiadania obozu demokratycznego do 53 miejsc po zwycięstwie w Maine. To poranny bilans, obejmujący w Senacie również mandaty niepodlegające tegorocznemu głosowaniu, a nie zamknięte zestawienie wszystkich wyścigów.

Najważniejsze rozstrzygnięcia tej nocy mają jednak własne historie, kandydatów i lokalne uwarunkowania. Zestawienie terminów, całej rywalizacji i jej znaczenia przedstawia kompendium wyborów w USA 2026. W przypadku Teksasu i Kansas szczególnie wyraźnie widać, jak daleko tegoroczne wyniki odbiegły od obrazu tych stanów utrwalonego przez kolejne republikańskie zwycięstwa.

Demokraci w Teksasie i Kansas przełamują wieloletnią przewagę rywali

James Talarico pokonał w Teksasie prokuratora generalnego stanu Kena Paxtona, popieranego przez Donalda Trumpa. Jak podaje Reuters, przerwał w ten sposób serię porażek Demokratów w wyborach obejmujących cały stan, trwającą od 1994 roku. W 2024 roku Trump wygrał w Teksasie przewagą 14 punktów procentowych, co pokazuje polityczną skalę obecnego przełamania.

Zwycięstwo Talarico nastąpiło po kosztownej walce o mandat. Według Reutersa Republikanie wydali na jego utrzymanie ponad 316 mln dolarów, a Paxton wcześniej wyeliminował w dogrywce prawyborów urzędującego senatora Johna Cornyna. Wynik listopadowego głosowania zamknął więc rywalizację, w której znaczenie miały również decyzje podjęte wewnątrz Partii Republikańskiej.

W Kansas Adam Hamilton zwyciężył republikańskiego senatora Rogera Marshalla. Reuters wskazuje, że to pierwszy Demokrata wybrany do Senatu z tego stanu od 94 lat. Dwa lata wcześniej Trump uzyskał tu przewagę przekraczającą 16 punktów procentowych, a na początku tegorocznej rywalizacji mandat uchodził za bezpieczny dla Republikanów.

Hamilton jest pastorem metodystów, który prowadził kampanię wokół kosztów życia i współpracy ponad partyjnymi podziałami. Przedstawiał się jako Demokrata zachowujący niezależność osądu i odrzucał przypisywanie mu skrajnie lewicowych poglądów. Jego zwycięstwo pokazuje, że pod wspólnym szyldem partyjnym do Senatu wchodzą kandydaci budujący bardzo różne lokalne koalicje.

Podobnie wyrazisty rezultat przyniosła Karolina Południowa. Pediatra Annie Andrews pokonała Darline Graham, siostrę zmarłego senatora Lindseya Grahama, której kandydaturę wspierał prezydent. Według Reutersa Andrews została pierwszym Demokratą od 28 lat, który wygrał w tym stanie wybory do Senatu, mimo że w 2024 roku przewaga Trumpa wynosiła tam około 18 punktów procentowych.

Kolejne przejęte mandaty i pierwsza reakcja Donalda Trumpa

W Iowa Josh Turek wygrał z republikańską kongresmenką Ashley Hinson, zdobywając miejsce zwalniane przez Joni Ernst. Turek, poseł do stanowej izby i dwukrotny mistrz paraolimpijski w koszykówce na wózkach, prowadził kampanię między innymi wokół kosztów życia i problemów rolników. W stanie, który poparł Trumpa w trzech kolejnych wyborach prezydenckich, również doszło zatem do przejęcia republikańskiego mandatu.

W Ohio Sherrod Brown pokonał Jona Husteda, a w Karolinie Północnej Roy Cooper wygrał z Michaelem Whatleyem. Do grona zwycięzców dołączył Troy Jackson, który w Maine zwyciężył Susan Collins, zasiadającą w Senacie od 1997 roku. Te wyniki, razem z Teksasem, Kansas, Karoliną Południową i Iowa, oznaczają siedem przejętych republikańskich mandatów w porannym zestawieniu.

Demokraci obronili również ważny mandat w Georgii. Jon Ossoff pokonał Mike’a Collinsa, któremu poparcia udzielił Trump, zachowując miejsce w stanie wygranym przez prezydenta w 2024 roku przewagą około dwóch punktów procentowych. Wynik ten uzupełnia obraz nocy, podczas której opozycja jednocześnie zdobywała nowe mandaty i utrzymywała część własnych kluczowych pozycji.

Trump w pierwszych wypowiedziach po rozstrzygnięciach deklarował akceptację rezultatów i gotowość do współpracy z Demokratami, zarazem zapowiadając wetowanie projektów, które uzna za nieakceptowalne. Odpowiedzialność za porażki wiązał także z kandydatami swojej partii. Jest to jego polityczna interpretacja wyniku, a nie ustalenie przyczyn poszczególnych przegranych.

O poranku w Polsce wiadomo zatem, że zwycięstwa opozycji objęły także stany długo uznawane za republikańskie zaplecze. Nadal należy odróżniać wskazanie zwycięzców od urzędowego zatwierdzenia rezultatów i końcowego podziału wszystkich miejsc. Czytelnikom szukającym wyjaśnienia zasad oraz znaczenia zmiany większości polecamy osobny materiał o wyborach połówkowych w USA.

Sebastian Nizio

Źródło:

https://wszystkoconajwazniejsze.pl