Jaki prezent świąteczny ucieszy zarówno dzieci jak i młodzież w 2025 roku?
Zakupy prezentów dla dzieci i młodzieży są pestką tylko w teorii. Jeśli dzieci potrafią porozumiewać się i nie ignorują pytań osoby dorosłej, to powiedzą czego chcą. Badania wskazują, że większość dzieci pragnie: pierścieni sensorycznych, glutka, breloczka Labubu, Squishmallow, karty podarunkowej, cyfrowego pliku Robuxów, hoverboarda, a niektórzy myślą o szczeniaku, chomiku albo rybkach. Osoba dorosła, która dąży do bardziej spersonalizowanego prezentu, a nie trafi z darem, naraża się na kwas albo na smutek w twarzy odbiorcy. Wypada się cieszyć z tej dziecięcej szczerości.
Natomiast dla dziecka, które rozumie, że sztuczna inteligencja nie umie rysować ani czatować, a GPT nie potrafi pisać, pojawia się szansa zawarcia porozumienia, konsensusu. Rozbudowane modele językowe zniweczyły kluczowe procesy twórcze i fundamentalne doświadczenia rozwojowe, jak choćby rysowania, kreatywnego pisania albo liczenia. Natomiast w niejednej rodzinnej bibliotece znajduje się gigantyczny segregator z hasłami: „Narysuj naprawdę fajne rzeczy”.
Wewnątrz inspirują plansze z wzorami antylop, pająków, dinozaurów, samochodów. Można to czasem nabyć na wyprzedażach, także online. Z nowszych ćwiczeń dzieci akceptują projekty tworzenia komiksów, za 32 dolary i w ten sposób korzystać z poradnika do rysowania.
A co do inspiracji artystycznej, nie przesadnie instruktażowej warto sprawdzić dwa nowe tytuły wydawnictwa Enchanted Lion Books, dla dzieci: „The Forgotten Teachers” za jedyne 25 dolarów, zabawny atlas ewolucji życia na Ziemi oraz ulubioną przez dzieci książkę roku 2025: „The Boy Who Became a Parrot” za 23 dolary. Jest to ilustrowana biografia artysty, ornitologa i barda, autora limeryków, Edwarda Leara, a przyda się nie tylko dzieciom.
Podobne perełki polskich autorów znajdziemy w każdej księgarni aglomeracji chicagowskiej, a także na stoiskach z polskimi smakołykami. Kto uważnie obserwuje dzieci, ten wie ile zainteresowania wzbudza zestaw skakanek, piłek, elementów do żonglowania i im podobnych sprzętów ruchu. Oprócz zestawów księżniczek Disneya, można spotkać zestaw „Wielcy Pretenderzy” za 58 dolarów.
Francuska firma Omy oferuje zestaw do wykonania trójwymiarowej głowy jednorożca za 30 dolarów. Inna europejska firma produkuje gigantyczne puzzle ze średniowiecznego gobelinu z jednorożcem za 28 dolarów. Większość przedmiotów można nabyć online.
Na mniej wyszukane prezenty nadają się żelkowe misie, nie tylko do natychmiastowej konsumpcji oraz ceramiczne wieszaki ścienne z różnymi zwierzętami w oprawie. Modne są stylowe przytulanki delfinów mrugających i machających co najmniej jedną płetwą.
Zimowe przerwy szkolne często wiążą się z kilkoma dniami leniuchowania w domu. Do tego potrzebny jest odpowiedni strój, a więc przyda się gruby, puszysty sweter Aran, od 60 dolarów albo kapcie frotte za 52 dolary. Wakacjuszy w domu mogą zainteresować szydełkowane ozdoby choinkowe.
Freepik.pl
Natomiast kartę podarunkową znanej firmy najlepiej umieścić w kolorowej kosmetyczce, wykonanej osobiście na szydełku lub na drutach. Skarpety podwieszone przy kominku można napełnić pluszakami zwierzaków, rożkami do lodów wielokrotnego użytku, składakami papierowych mini dronów, albo pojazdami nieziemskiej istoty. Wśród prezentów dla starszaków, ciekawym prezentem mogą być piłki do żonglowania za 12 dolarów, peleryny cyrkowe, za 42 dolary.
Niektórym bałaganiarzom o wysokiej niechęci do myślenia, nie udawanej radości dostarczy plastikowy zestaw rozwoju mózgu, za 14 dolarów albo skamieniałe kawałki różności, za 9 dolarów. W jakim celu? Przypomnienia o usuwaniu śmieci ze swojego pokoju.
Dla młodych królów lodów jawi się skakanka z uchwytami w kształcie rożków, za 12 dolarów czy temperówka w kształcie furgonetki z lodami, za 24 dolary.
Nocnego „Marka” uraduje latarka T-rex w cenie 16 dolarów. Starszakom lubiącym jazdę na rowerze albo na hulajnodze przydadzą się rękawiczki mitenki, od 9 dolarów oraz breloczek w kształcie grzybka lub inny odblaskowy gadżet.
Wreszcie kto z dzieci nie zasługuje na świecącą maź, za 22 dolary, albo misie haribo?! A co z Mikołajkiem, Santą, reniferami albo rózgą? Ba! Wśród tych setek propozycji udało się szczęśliwie uniknąć smartfonów, konsolety, gier komputerowych, kodów dostępu. Do czego? Do zwojów mózgowych odbiorcy.
Pracą nad tymi tematami powinien zająć się obdarowany, a osobę wręczającą prezent zaskoczyć postępem w rozwoju! Prawdą jest też, że wybrany prezent lubi sprawiać darczyńcy więcej radości niż odbiorcy. Dlatego lepiej nie nabywać prezentów za wcześnie, aby nie przyzwyczajać się do tego z czym trudno się rozstać. Rod Stewart, artysta, wokalista jest znanym kolekcjonerem kolejek szynowych, małych, domowych pociągów z wagonikami; kiedyś, w początkach kolekcji tak bardzo przywiązał się do jednego z tych pociągów, że zrezygnował z pomysłu wręczenia prezentu, sam się bawił, choć już wówczas był bardzo dużym chłopcem.
Opr. BMZ USA z inspiracji NYT