Sekrety negocjacji cen poważnych akcji

Szkic sądowy Elona Muska na ławie oskarżonych, gdy 4 marca 2026 roku przesłuchuje go adwokat powoda Aaron P. Arnzen. Musk jest oskarżony o składanie fałszywych i wprowadzających w błąd oświadczeń, które spowodowały spadek ceny akcji Twittera, zanim w 2022 roku kupił platformę społecznościową za 44 miliardy dolarów. (Vicki Behringer dla KQED) www.kqed.org

Sekrety negocjacji cen poważnych akcji

W dniu 4 marca 2026 roku Elon Musk zeznawał w procesie akcjonariuszy w San Francisco. Firma oskarża go o składanie fałszywych oświadczeń, które doprowadziły do spadku ceny akcji Twittera przed jego zakupem tej platformy społecznościowej za 44 miliardy dolarów w 2022 r.
Pozew został złożony w październiku 2022 roku w Sądzie Okręgowym Stanów Zjednoczonych Północnego Dystryktu Kalifornii w imieniu akcjonariuszy Twittera, którzy sprzedali akcje między 13 maja a 4 października 2022 roku, kilka tygodni przed sfinalizowaniem zakupu Twittera przez Muska.

Zarzuty obejmują składanie fałszywych, publicznych oświadczeń, które „zostały starannie obliczone na obniżenie ceny akcji Twittera”. E. Musk, prezes m.in.Tesli, zawarł umowę kupna Twittera i prywatyzacji w kwietniu 2022 roku. Jednak już 13 maja 2022 r. ogłosił, że jego plan jest „tymczasowo wstrzymany”, bo musi ustalić liczbę spamu i fałszywych kont na platformie.

W rezultacie akcje Twittera gwałtownie spadły. Kilka dni później napisał na Twitterze, że transakcja „nie może dojść do skutku”, bo prawie 20% kont na Twitterze jest „fałszywych”. Prawnik powoda, Aaron P. Arntzen pytał o tweety Muska – a raczej ich brak – przy decyzji o zakupie Twittera i zakupu akcji Twittera przed podjęciem decyzji o wycofaniu firmy z giełdy. Musk powiedział, że nie uważał tego za „istotne”, gdy na początku 2022 roku zaczął gromadzić akcje Twittera i nie tweetował o tym ani nie informował o tym Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Powiedział, że kupił akcje „wielu firm” i nie publikował o tym żadnych informacji. Kiedy to zrobił, akcje Twittera wzrosły o 27% w ciągu jednego dnia.

Tweet Muska z 13 maja, brzmi:  „Umowa z Twitterem jest tymczasowo wstrzymana w oczekiwaniu na szczegóły potwierdzające obliczenia, że konta spamowe/fałszywe rzeczywiście stanowią mniej niż 5% użytkowników”, ale był to „fałsz, ponieważ przejęcie w rzeczywistości nie zostało »tymczasowo wstrzymane«”! Wynika to z faktu, że Twitter nie zgodził się na wstrzymanie umowy, a w umowie fuzji podpisanej przez obie strony nie było niczego, co pozwalałoby Muskowi na jej wstrzymanie. Arntzen wypytywał Muska o tweeta, czy jego zdaniem będzie on miał „istotny wpływ” na akcje Twittera. Musk powiedział, że wówczas wyraźnie zaznaczył, że jest zaangażowany w umowę i że stwierdzenie, że umowa jest tymczasowo wstrzymana, „było jak stwierdzenie, że spóźnisz się na spotkanie. (To) nie oznacza, że nie będziesz na spotkaniu”.

A jednak akcje Twittera spadły o prawie 10% w dniu 13 maja. Arntzen wielokrotnie pytał Muska, czy zastanowił się nad wpływem tweeta na giełdę. Musk odpowiadał: „Po prostu wyraziłem swoje zdanie”. W kolejnych tygodniach Musk nadal próbował opóźnić lub wycofać się z transakcji, co, jak twierdzi pozew, miało miejsce w formie fałszywych, pogardliwych oświadczeń na temat działalności Twittera, co doprowadziło do gwałtownego spadku wartości akcji firmy z San Francisco.

W lipcu 2022 roku Musk podwoił wysiłki w kwestii botów i zapowiedział, że wycofa swoją ofertę kupna Twittera po tym, jak firma nie dostarczyła wystarczających informacji o liczbie fałszywych kont. Stało się tak pomimo faktu, że w pozwie zaznaczono, iż Musk nie dołożył należytej staranności w związku ze swoją ofertą kupna Twittera, którą można by uznać za „albo to, albo nic”. Oznacza to, że zrzekł się prawa do wglądu w niepubliczne finanse firmy.

Musk był wielokrotnie pytany, czy przed zaniechaniem należytej staranności dowiadywał się o metodologię Twittera służącą do określania liczby fałszywych lub spamerskich kont, która według firmy wynosiła około 5%. Musk odpowiedział, że nie, ale założył, że jeśli Twitter umieści coś w zgłoszeniu do SEC, to „będzie to dokładne”.  „Później okazało się, że przeznaczyli liczbę botów”.„Kłamali” – podsumował. Akcje zamknęły się na poziomie 36,81 USD 8 lipca, kiedy Musk napisał na Twitterze, że wycofuje się z transakcji z powodu problemu z fałszywymi kontami. To o 32% poniżej oferowanej przez Muska ceny 54,20 USD za akcję. „Aby spróbować negocjować cenę lub opóźnić fuzję, Musk składał fałszywe, wprowadzające w błąd oświadczenia i zaniechania oraz angażował się w proceder mający na celu oszukanie rynku, a wszystko to z naruszeniem prawa”, wynika z pozwu.

Problem botów i fałszywych kont na Twitterze nie był nowy. Firma zapłaciła 809,5 miliona dolarów w 2021 roku w ramach ugody w sprawie zarzutów zawyżania tempa wzrostu i miesięcznej liczby użytkowników. Twitter również od lat ujawniał swoje szacunki dotyczące botów Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), ostrzegając jednocześnie, że ich szacunki mogą być zbyt niskie. Twitter pozwał Muska, aby zmusić go do sfinalizowania transakcji, a Musk wniósł kontrpozew.

W październiku Musk zaproponował realizację swojej pierwotnej propozycji kupna Twittera za 44 miliardy dolarów, którą Twitter zaakceptował. Transakcja została sfinalizowana jeszcze w tym samym miesiącu. W kolejnych miesiącach Musk zredukował zatrudnienie w firmie, zredukował zespół ds. zaufania i bezpieczeństwa oraz wycofał się z polityki moderowania treści. W lipcu 2023 roku zmienił nazwę Twittera na X.

To nie pierwszy raz, kiedy Musk  broni się przed zarzutami o oszustwo inwestorów za pomocą postów w mediach społecznościowych. Trzy lata temu około osiem godzin zeznawał Musk w federalnym procesie w San Francisco o swoich planach kupna Tesli, producenta samochodów elektrycznych. Musk nadal zarządza Teslą, jako spółką publiczną, z ceną 420 dolarów za akcję w ramach proponowanej umowy z 2018 roku, która nigdy nie doszła do skutku Wówczas dziewięcioosobowa ława przysięgłych uniewinniła E.Muska od zarzutów przestępstwa w tej sprawie.

Żródło: CBS News

Komentarz: – manipulacje cenami udziałów w przedsięwzięciu „x” albo „y” lub „z” stosowane w celu osiągnięcia zysku, świat zna od pierwszych transakcji handlowych, zawieranych przed tysiącami lat. Dlaczego w XXI wieku transakcje te budzą ciekawość? Kwoty zysku w realu przyprawiają o zawrót głowy.        

Opr. BMZ/ USA